Tomasz M. Korczyński Tomasz M. Korczyński
311
BLOG

Zgadzam się z Premierem

Tomasz M. Korczyński Tomasz M. Korczyński Polityka Obserwuj notkę 2
 
33xTAK
 
23 minuty Premiera w TVP INFO i sprawa całkiem jasna. Elitki drżą i myślą panicznie, co On też po cichu kombinuje? Może to polski Orban jaki? Aż strach pomyśleć, czy może mu się nie uda przypadkiem?
 
Premier wystąpił dziś w programie „Minęła dwudziesta”. Ponieważ wyraził moje aktualne przekonania, więc je po prostu streszczę jego słowami:
 
Przede wszystkim zastrzegł, że występował jako obywatel, a nie jako Prezes PiS.
 
To istotna uwaga. Nie jestem politykiem, nie jestem prezesem partii, jestem obywatelem tego kraju, mam prawo do jasnych, często ostrych poglądów, które z oszołomstwem tak naprawdę nie mają wiele wspólnego. Pomimo różnych opinii wszystko wiedzących i jaśnie oświeconych salonowców.
 
Jarosław Kaczyński ma prawo mówić i dopowiadać więcej niż inni politycy, właśnie z tego powodu, że jest bezpośrednio poszkodowany tragedią, już nie tylko jako obywatel, stracił, podobnie jak ja, swojego Prezydenta, ale też brata, bratową, przyjaciół, współpracowników, fachowców z partii, jest więc członkiem wielkiej rodziny „Tragedii smoleńskiej”.
 
Osobiście jako obywatel tego kraju zgadzam się, że:
 
1) Dzisiejszy dzień zlikwidowania, usunięcia Krzyża sprzed Pałacu Prezydenckiego (operacja pod kryptonimem „Usuń Krzyż, usuń z oczu Prawdę”) jest dniem smutnym i niedobrym dla wolnej Polski, ponieważ Krzyż został zabrany przez parapolicyjne oddziały, pod osłoną policji (choć pan Michałowski mówił o „czterech panach”).
 
2) Musimy czekać na nową władzę, aby śp. Prezydent Lech Kaczyński oraz wszystkie ofiary katastrofy smoleńskiej zostały uczczone.
 
3) Istnieje lęk przed wspomnieniem tego tragicznego wydarzenia przez niektóre środowiska.
 
4) Pomysł, aby ten Krzyż jechał do Smoleńska pod patronatem pani Prezydentowej, Anny Komorowskiej jest niestosowny. Prezydent Komorowski tak wiele razy zachowywał się w sposób niewłaściwy i niegodny (moim zdaniem nawet bezlitosny, grubiański i prostacki) wobec śp. Lecha Kaczyńskiego, że propozycja i inicjatywa ta jest mocno niedelikatna (choć rzecz jasna, żona nie odpowiada za czyny męża i odwrotnie…).
 
5) Krzyż miał być w tym miejscu niejako substytutem pomnika.
 
6) To Prezydent Komorowski rozpoczął „sprawę Krzyża”.
 
7) Prezydent Komorowski podjął grę, czy też dyskusję nad zasadnością czy też niezasadnością obecności krzyża w przestrzeni publicznej. A to jest powrót do koszmarnej przeszłości, nie tak znowu dalekiej.
 
8) „Sprawa Krzyża” to nie konflikt polityczny, ale to konflikt o zasadniczą kwestię: czy uczcić ofiary katastrofy i osobę śp. Lecha Kaczyńskiego w pobliżu Pałacu Prezydenckiego, czy też nie.
 
9) Nie należy przesadzać z hipokryzją. Jako Warszawiak, z Mokotowa tak samo jak pan Kaczyński byłem i jestem oburzony decyzją władz PO o wybudowaniu Metropolitana. Jak ktoś mówi o estetyce architektonicznej i jest rzekomo zaniepokojony pomysłem postawienia pomnika w tym miejscu, niech wróci do grubego skandalu budowy szklanej ohydy na pl. Piłsudskiego.
 
10) Przy tej władzy nie jest możliwe stworzenie pomnika na Krakowskim Przedmieściu.
 
11) Należy dążyć do zmiany tej władzy. Z wielu powodów, oczywiście.
 
12) Pomnik powinien stanąć przed kościołem Karmelitów.
 
13) W Polsce są rzeźbiarze, którzy potrafią stworzyć pomnik, który będzie dostosowany do otoczenia, aby był odpowiednio wyeksponowany, widoczny, okazały, ponieważ to największa tragedia dla naszej Ojczyzny po 1945 r.
 
14) W miejsce Krzyża należy postawić tablicę pamiątkową, aby uczcić tych wszystkich Polaków, którzy stali w wielogodzinnych kolejkach, aby oddać hołd poległym w katastrofie śp. Lechowi Kaczyńskiemu oraz Jego Małżonce, pani Marii Kaczyńskiej.
 
15) Wypłynięcie zeznań złożonych przez pana Kaczyńskiego w prokuraturze jest przestępstwem.
 
16) Premier Donald Tusk i jego polityczne otoczenie powinni ponieść polityczną odpowiedzialność za to, co uczynili i za to czego nie uczynili w sprawie katastrofy smoleńskiej. Zbyt liczne są jaskrawe zaniechania i zbyt liczne akty lichych działań.
 
17) Gdyby Polska była normalnie funkcjonującą, zdrową demokracją, D. Tuska, B. Komorowskiego, R. Sikorskiego, B. Klicha, T. Arabskiego (przynajmniej tych osób) nie byłoby już na politycznej scenie. Nie byliby nawet posłami. Przykładem mogą być tu Włochy, Francja, Anglia…
 
18) Śledztwo w sprawie katastrofy smoleńskiej się właściwie nie toczy.
 
19) Należało przejąć od razu, na początku prowadzenie śledztwa od Rosji.
 
20) Istnieje znaczna ilość przesłanek, aby nie mieć zaufania do państwa rosyjskiego.
 
21) Należało wykorzystać porozumienie między Polską a Rosją z 1993 r. o samolotach wojskowych.
 
22) Są poważne wątpliwości, czy Rosja jest w stanie wyjaśnić to śledztwo.
 
23) Szanujące się państwo, w momencie, kiedy poległ Prezydent i część elity kraju, samo by zabiegało, aby tę sprawę wyjaśnić.
 
24) Należy próbować wykorzystać wszystkie ramy prawne, jakie posiadamy, na jakie możemy się powołać, aby dojść Prawdy.
 
25) To co się dzieje w ramach prowadzonego śledztwa: zabezpieczanie materiału dowodowego, brak dostarczenia czarnych skrzynek do Polski, jest skandaliczną sytuacją, tymczasem wrak samolotu się rozkłada, nie chroniony niszczeje, a pan Tusk wzrusza ramionami.
 
26) Wiele osób odczuwa obawę przed tą władzą.
 
27) Za ujawnienie tajnych materiałów osoby odpowiedzialne za wypłynięcie tych zeznań powinny być ścigane prawnie.
 
28) Śledztwo i sprawy wokół niego są gigantyczna kompromitacją.
 
29) Istnieje widoczny serwilizm wobec Rosji ze strony tego rządu.
 
30) Stwierdzenie „kondominium rosyjsko-niemieckie” wyzwala słynna reakcję: „uderz w stół -  nożyce się odezwą”. Azymuty prowadzonej polityki Rosji i Niemiec są dla Polski niekorzystne, a niekiedy bardzo szkodliwe. Polska polityka zagraniczna opiera się na ciągłych ustępstwach wobec dwóch wielkich sąsiadów, bez rekompensaty z drugiej strony. Gdzieżby nie spojrzeć, to ustępstwa i to ustępstwa jednostronne, np. obrona pani Steinbach przez panią Merkel, kontrakt gazowej, i ta właśnie polityka jest niezwykle szkodliwa dla Polski, a nie słowa Prezesa PiS. Możliwe, że te słowa o serwilizmie i kondominium, spowodowały taką, a nie inną decyzję premiera Tuska w sprawie ekstradycji Zakajewa.
 
31) Żadnej ekstradycji Zakajewa do Rosji.
 
32) PiS wychodzi na prostą, a sytuacja jest opanowana.
 
33) Wynik PiS poszedł w górę, to dobrze.
 
Ale i tak, ludzie wolą słodkie kłamstewka, które będą w słodyczy przełykać, choć zaraz będą odczuwać po nich zgagę, wolą je jednak od brutalnej prawdy, sprawdzona zasada „Matrixu”.
 
Masy wolą gładkiego w słowach pana D. Tuska, bo jeśli to, co mówi Prezes Kaczyński okazałoby się Prawdą, to znaczyłoby, że jest strasznie. Więc lepiej nie czynić refleksji, nie myśleć, nie widzieć, nie słyszeć, być zadymionym, sterowanym (polecam forum gazety.pl i omówienie kolejnego strasznego wywiadu pana J. Kaczyńskiego, poziom ubóstwa mentalnego i moralnego forumowiczów gazety.pl powala… skąd się bierze ten typ hołociejstwa?), widzieć w innych oszołomów, sPiSkowców, szaleńców, terrorystów, fanatyków, ba, co gorsza, można nawet przełknąć obrażanie symboli religijnych chrześcijaństwa, bo obrona Krzyża mogłaby w towarzystwie za wiele kosztować.
 
Acha, i jeszcze drobna uwaga, jakież wizjonerskie były zohydzane, ośmieszane często słowa:
 
Oni stoją tam, „gdzie kiedyś stało ZOMO”.
 
Cóż, w ostatnim kontekście mocno aktualne…

Centroprawicowiec

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka