Bylo powaznie, wróciło to "cos", znaczy: mamy żałobę "po polsku". Tragedia, dramat odchodzi w cien, ustapi miejsca dyskusjom: "a kto na Wawelu jest i moze"...
Pomyslodawcom gratuluje taktu, wyczucia chwili i poczucia rzeczywistosci - no ale co sie dziwic: IV RP to zmaterializowany matrix i Wawel pasuje tu jak ulał.
Czy Wawel jest niestosownym miejscem pochowku Prezydenta? Nie - niestosowny jest ow pomysl, gdyz jest to stawianie Polakow przed faktem dokonanym, jest to narzucenie woli narodowi przez reprezentantow politycznej mniejszosci. Jest to pokaz buty: narod ma stanac otworzyc szeroko oczy i usta ze zdziwienia i z pokora sie owej woli podporzadkowac.
No coz...
Mamy elity, jakie mamy.



Komentarze
Pokaż komentarze (23)