1968 marzec przedszkole w akwarium. Rodzice dziwnie zdenerwowani. Nowe słowa; prowokacja, agent. Najlepszy przyjaciel Adam wyjeżdża „na długo”, może „na zawsze”. W drodze z przedszkola do domu namawiam brata i uciekamy babci do Adama. Żegnamy się długo wspólną zabawą. Dwóch jasnych blondynów z niebieskimi oczami, potomków Polaków i Niemieckich uciekinierów, dużych i sprawnych i mały, bardzo semicki Adam. Babcia Adama bardzo miła, ale około 22.00 musimy wracać. Lanie od ojca.
1970 grudzień Jesteśmy u babci na weekend, nie możemy się spokojnie bawić samochodami. Ojciec bardzo zdenerwowany. Telewizor leci na okrągło, telefony, spotkania. Nowe słowa; rzez, Rosjanie, interwencja. Zakaz spacerów.
1976 czerwiec Straszny zwierzęcy krzyk. Siedzimy z moim najlepszym przyjacielem Jurkiem (oczywiście typ semicki, czarne bardzo kręcone włosy, jak u murzyna, niebieskie oczy, nos długi) na dworcu w Radomiu. Mieliśmy się przyjrzeć, ale już na dworcu nas zatrzymano. „Twój stary nas wyciągnie…bo jak nie to mój mnie zabije…” szepce Jurek. Prowadza chłopaka, może 2 lata od nas starszego. Z ucha płynie mu krew. Nowe słowa; gaz, ścieżka zdrowia.
1977 maj Znowu na dywaniku u dyrektora Gostkowskiego. Wyrzuciłeś portret Lenina z klasy pamięci, przyznaj się. To nie ja! Ktoś się zgłosił i przyznał. Dziękuje, Artur! Nowe słowa: towarzysze z komendy, wilczy bilet.
1979 październik Udało się. Uwierzyli mi, mimo ojca po drugiej stronie. Jestem członkiem nielegalnej organizacji a pół roku później redaktorem niezależnej gazety. Nowe słowa; bibuła, konspira, system trójkowy, niepodległość.
1980 maj pochód pierwszomajowy. W czarnej bluzie paradnej SS wyglądam świetnie. Manifestuję razem z grupą punkowców. Wychowawczyni zwalnia mnie z obowiązku przychodzenia na święto ludzi pracy. Jeżeli ktoś ma zdjęcia, to bardzo proszę o przysłanie. Nowe słowa: Pokój, punk rock, Waffen SS.
1981 grudzień 16. Zimno bardzo. Demo. Jestem w pierwszym szeregu. Przed nami samochód pancerny z karabinem maszynowym. Idziemy. Jest bardzo cicho. Przechodzimy kolo samochodu, nic się nie dzieje, ale nagle ludzie zaczynają mnie wyprzedzać. Za nami ZOMO. Tłum napiera na drzwi kościoła. Zomo są 2 metry za mną, bija długimi 125. Drzwi kościoła ustępują pod presja tłumu, i zostaje wessany do środka … Przed ołtarzem leżą ludzie. Jednemu płynie z głowy bardzo czerwona krew… Nie rusza się. Nowe słowa; stan wojenny, junta, internat.
1982 wiszę na kajdankach na metalowej szafie, nogi szeroko rozstawione, aby łatwo było bić 30 lub linijka po penisie. Uderzenie w pierś. Tracę przytomność. To 14 dzień przesłuchań, wiosna, tak chce się żyć… Klecze po ścianą; bija po łydkach, stopach. Wyglądam fatalnie; twarz napuchła, na dłoniach rany od kajdanek, noszą mnie na przesłuchania, nie śpię. Szkoda, ze to koniec. Teraz na krześle odwróconym, bardzo boli. Tracę przytomność. Nowe słowa; lojalka, strzelba, Mokotów, sad warszawskiego okręgu wojskowego, wypiska.
1982 gazik wojskowy. Moja eskorta z kałasznikowami. Ja skuty. Nie patrzą mi w twarz, wstydzą się, chłopy. Przed sądem tłum; twarze pogodne, uśmiechają się. Wygrałem życie, ale na jak długo? Nowe słowa; wyrok, amnestia.
1983 egzamin na studia. Zdałem. Dlaczego? Nowe słowa; index, zaliczenie, egzamin, ITS.
1983 listopad. Dzwoni prowokator, aby zapytać o moje plany na Dzień Niepodległości. Wkładam całe moje zdolności aktorskie, aby go przekonać, że jestem nieaktywny. Miałem go kilka miesięcy koło siebie. Jak dużo wie i czy mi uwierzy? Czy nie lepiej wymierzyć mu samemu sprawiedliwość? Nowe słowa: sprzedawczyk, kombinacja operacyjna.
1984 NYC, USA. Przemycam fotki. Tym razem jeśli mnie złapią dostanę szpiegostwo, albo zdradę ojczyzny. 8 lat plus 2 zawieszenia. Ufff, nie złapali…. Na uniwersytecie leżą banany, które mogę jeść za darmo. Miła blondynka rozmawia ze mną; Solidarność hero, ona ze mną do Polski, na studia, ok.? ok. Nie mogę jej niestety nic powiedzieć. Ona nie wie, co robi, ja nie wiem co ona mówi, ale ten zapach….
1985 Berlin Zachodni. Nie mają tych części do radiostacji. Wracam do Polski z pustymi rękami. Zwracam kasę od Radia Solidarność – nie jestem dolarem! Nowe słowa: dolary, Radio Solidarność.
1986 kwiecień Warszawa. Państwo Iliuszynowie rozmawiają ze mną na temat paczek, które wysyłam do USA. Cierpliwie im wyjaśniam, że zarabiam pomagając innym ludziom. Ciekawe, dlaczego konfidenci są tacy przewidywalni. Z tej całej menażerii wolałem już muzyka, który nie umiał grać, ale mieszkał w służbowym mieszkaniu dla personelu medycznego. Nowe słowa: kontrwywiad, technika operacyjna.
1987 Gdansk Louisa V. wie dokładnie czego chce. Jest pracownikiem research RFE, i jako taka dostała wizę PRL. Dzięki temu możemy zobaczyć Papieża. Jesteśmy para, także prywatnie. Nowe słowa; RFE, Monachium.
1988 Strasznie ciemno i zapach otaczającej mnie kawy. Nie wytrzymuje i robie w portki. Nie mogę się ruszać. Skończyłem studia i dostałem A1 i wezwanie do woja. Spadochroniarze, czyli łatwo o wypadek. Podkładki na nic się nie zdały. Pa, PRLowskie Bizancjum. Do wojska chętnie pójdę, ale innego… Światło oślepiające…. Sowieciarze czy nasi…. Mówią po niemiecku…. Nasi!!!!!!!!! Nowe słowa; Deutschland, Asyl, Freiheit.




Komentarze
Pokaż komentarze (1)