Blog
Blog Tomasza Sokolewicza
Tomasz Sokolewicz
Tomasz Sokolewicz „Milsza mi niebezpieczna wolność niż bezpieczna niewola” Rafał Leszczyński XVI w.
0 obserwujących 228 notek 136757 odsłon
Tomasz Sokolewicz, 21 czerwca 2012 r.

O upadaniu i wstawaniu: 30 lat po śmierci Emila Barchańskiego

681 6 0 A A A
Emil Barchański "Janek". Piłsudczyk, który upadł i wstał.
Emil Barchański "Janek". Piłsudczyk, który upadł i wstał.

3 marca 1982 roku Emil Barchański po wielogodzinnym przesłuchaniu złożył zeznania obciążające swojego dowódcę z grupy „Piłsudczyków”. Zeznania te nie okazały się wystarczające, by skazać nas jak planowała to bezpieka – nie było możliwości prawnej skazania osoby nieletniej w trybie doraźnym. Dwa dni po moim odstąpieniu od ukrywania się zostałem zatrzymany w rodzinnym domu i w okresie od 2 do 15 marca 1982 w Pałacu Mostowskich spotkało mnie to, co zapewne spotkało i Emila Barchańskiego;

 

1.     Brak snu -prowadzenie nieprzerwanego przesłuchania: oficerowie przesłuchujący zmieniają się. Przesłuchanie prowadzone jest „na górze” „za kratą” w pomieszczeniach Służby Bezpieczeństwa. Przesłuchujący: porucznik Jerzy Czemielipski PS. „Strzelba”, porucznik Jerzy Obrębski, a także około 15 innych, anonimowych funkcjonariuszy m.in. Jan Pol. „Na dole” procedura jest kontynuowana przez agentów celowych. Aby nie zasnąć jestem oświetlany lampą i polewany wodą. Zasypiam w czasie spacerów na stojąco. Skutkiem jest zaburzenie postrzegania rzeczywistości i długotrwałe problemy z ponownym dostosowaniem się do rytmu dzień – noc.

 

2.     Groźby bicia. „Po co mają cię bić” Jerzy Fijałkiewicz, dowódca grupy operacyjnej

„ Ja, mu… „ bokser” w czasie rewizji.

 

3.      Groźby aresztowania narzeczonej. – „grubas” w czasie przeszukania: „Będziesz srał, szczał i przeklniesz chwilę, kiedy matka cie urodziła”.

 

4.      Bicie: „oklep”. Początkowo w czterech „na oklep” i pałkami: otwartymi rękoma po twarzy i pięściami i pałkami po brzuchu i nogach. W dniach 2.03 – 14.03.1982 z czego pierwsze cztery dni wyjątkowo intensywnie przez zmieniające się grupy funkcjonariuszy 4 – 5 razy na dobę. Skutkiem była opuchlizna i „jesienne” kolory siniaków.

 

5.      Bicie: stanie pod ściana z podniesionymi rękoma na palcach:twarzą do ściany. Skutek: drętwienie rąk. Po około 3 dniach zastąpione „zawieszką”.

 

Z powodów techniczno - prawnych kontynuację można przeczytać BEZPŁATNIE na moim blogu.

Tekst ukazał się drukiem w "Prawdzie - Gazecie Obywatelskiej" nr.12 wydawanej przez Stowarzyszenie Solidarności Walczącej.

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

<<< kontakt: sokolewicz@ubezpieczenie.biz.pl >>> --------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- Banuję za wulgaryzmy i aluzje do życia osobistego mojego i innych.Głupotę w dowolnym stężeniu dopuszczam. Zbanowani:

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Ostatnie komentarze

  • Agenciaki "Polonus" to oficjalne forum agentów SB i ich agentofili, a Mirosław Lewandowski to...
  • O agencie SB TW Lechu Robercie "Leszku" Moczulskim i jego agentofilach "Polonus" to oficjalne...
  • @Czytelnik Wielki lęk: Jak Polacy boją się agentów SB i ich kontynuatorów Na zdjęciu:...

Tematy w dziale Kultura