Cóż, jako że to mój pierwszy wpis, więc nieco luźniej potraktuję pewne sprawy.
Czy można żyć w dzisiejszych czasach jak w bajce?
Są różne opowiadania. Lepsze i gorsze. Są różne ich gatunki i rodzaje. Nie raz się o nich uczyliśmy, a niektórzy zgłębiają tę wiedzę nadal. Mamy powieści, wiersze i mamy bajki.
Bajka to taka dziwna opowieść. Mało w niej prawdy, a dużo nierealnych sytuacji i postaci. A jednak wszyscy lubią bajki. Jest coś takiego co przyciąga do nich. Jak magnes. Dla dzieci to piękny, cudowny świat wspaniałych ludków i niesamowitych przygód. To świat dzięki któremu działa i rozwija się wyobraźnia, a z nią poznawanie otoczenia. Rozeznawanie wartości.
Ale są też dorośli, którzy od bajek nie stronią. Wieczorem, w wolnych chwilach zaczytują się tym, co kiedyś czytali im rodzice. Wertują strony zakurzonych książek. Dla nich bajki są odskocznią od codzienności. Zapomnieniem o tym, co otacza i często doskwiera. O tym, co jest szare i beznadziejne. Bajki są rodzajem terapii.
Mimo tej szarości nas otaczającej zastanawiam się czy życie może być takie jak w bajce? Cudowne, beztroskie, płynące w najpiękniejsze strony? Życie zawsze proste, nieskomplikowane, bez problemów i stresów. Życie, w które każdego dnia zanurzalibyśmy się z radością. Życie, które byśmy zawsze kochali i z zachwytem o nim opowiadali innym. Jak bajkę. To prawda są takie chwile, które chcielibyśmy zatrzymać, pragniemy by trwały zawsze. Chcielibyśmy je uchwycić.
Kilka dni temu byłem ze znajomymi w pubie. Wieczór jak wieczór. Rozmowa o różnych sprawach, dookoła trochę ludzi. Ale było coś wyjątkowego. Obok nas siedział chłopak z dziewczyną. Rozmawiali, trzymali się za ręce, patrzyli sobie w oczy. Na ich stoliku była róża. Taki bajkowy widok. Byli szczęśliwi. Nie widzieli nas dyskretnie się im przyglądających. Byli tylko oni i ewentualnie to, co zamówili. Nic poza tym. Szarość życia została gdzieś obok. Rzeczywistość stała się bajką, a oni jej bohaterami.
Są momenty do których tęsknimy. Wracamy do dzieciństwa, do czasu studiów, pierwszych miłości. Wracamy do jazdy na rowerze ze znajomymi i gry w piłkę. Myślimy o beztrosce jaka nam wtedy towarzyszyła. O tym, że inni troszczyli się o nas i za nas.
Z drugiej strony marzymy. Myślimy o czymś czego nie ma, a może czego nam brakuje. Kochamy marzenia. Upajamy się nimi. Wyobrażamy sobie co by było gdyby… . Planujemy świat i życie według tych wizji. Wprowadzamy się w bajkową rzeczywistość. Bo przecież bajka to coś pięknego. A nasze życie ma kolory szarości, niekiedy czerni. Bajka to coś nierealnego, a życie przygniata nas realnością.
Zespół Dżem legenda rocka śpiewał swego czasu, że w życiu piękne są tylko chwile. Dla tych chwil warto żyć. Dla jakich i dlaczego akurat dla tych? Chodzi o chwile płynące w przestrzeń uniesień takie jak trzymanie się za ręce, spotkanie kogoś, narodziny dziecka. I wiele, wiele innych. Gdy te chwile się pojawiają wprowadzają nas w mnóstwo kolorów. Różnych. Kolorów, w których nie ma miejsca na szarość. Kolorów, które nas ożywiają. Sprawiają, że mamy chęć do życia, do działania, do uśmiechania się.
Niekiedy te chwile nam umykają. Są ulotne. Mijają zbyt szybko. Ale gdy się pojawiają wydaje nam się życie jest piękne i bajkowe.
Chyba każdy z nas lubi bajki. Te opowieści o niesamowitych wydarzeniach. Opowieści o ludziach, zwierzętach, a nawet przedmiotach. Jedną z podstawowych zasad bajek było, dzisiaj chyba coraz mniej jest, to że wygrywają ci dobrzy. Bo ostatecznie zawsze wygrywa dobro. Nawet jeśli zło jest krzykliwe, bo takie jest, i drapieżne.
Życie byłoby po prostu nieprawdopodobne, gdyby zawsze wygrywali ci dobrzy i sprawiedliwi. Gdyby w ostatecznym rozrachunku zło umierało i było pokonane. Trudno to sobie wyobrazić. I może dlatego życie byłoby bajką. Taką dobrą bajką. Bo bajki z natury są dobre i miłe. Jakoś nas uspokajają i działają na nas pozytywnie. Tak też mogłoby działać życie gdyby bajką było.
Tak naprawdę, trzeba to przyznać, nigdy w 100 procentach nie będziemy żyli tak jak w bajce. Nigdy nie będziemy kochać na 100 procent, nigdy nie zachwycimy się czymś na 100 procent i nigdy nie będziemy w 100 procentach dobrzy. Ale warto spróbować. Warto szukać tego, co bajkowe. Starać się żyć tak trochę po bajkowemu. Czy to utopia? Coś nierealnego? Chyba nie do końca. To właśnie bajkowość dodaje nam uśmiechu i optymizmu. Rozwiązuje niektóre, czasem wszystkie, problemy. Nadaje sens.
A zatem nasze życie może być choć nieco bajkowe. Dzięki ludziom, sytuacjom, a przede wszystkim dzięki nam samym.
590
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze (6)