Wróg Ludu
GazetaPolska
286 obserwujących
846 notek
1688k odsłon
  170   1

Kto wpuścił Putina

Codziennie rano sprawdzamy informacje, czy przypadkiem już nie wybuchła wojna. Według danych amerykańskiego wywiadu jest ona niemal nieuchronna i ma zacząć się w momencie, gdy będzie się ukazywać obecny numer „GP”. Wojnę poprzedzą fala ataków cybernetycznych, działań sabotażowych i wielka skala prowokacji. Na pewno rosyjskie służby będą dążyły do wywołania chaosu w krajach ościennych, z których może być udzielana jakakolwiek pomoc Ukrainie.

Czy ta sytuacja była nieunikniona i kto za nią odpowiada?

Oczywiście sprawcami potencjalnego konfliktu i obecnego napięcia są Władimir Putin i jego administracja. Włodarz Kremla ma niestety w tej sprawie ciągle poparcie sporej części społeczeństwa. Pamiętajmy, że Hitler do władzy doszedł demokratycznie. Putin też nie musi zupełnie fałszować wyborów. Być może gdyby w Rosji działał w pełni system wolnych mediów, to Putinowi tak łatwo by nie było. Ale Rosja nie doświadczyła dekomunizacji tak jak Niemcy, ci przeszli chociaż częściowo denazyfikację. A problem w Rosji zresztą jest nie tyle z komunizmem, ile z niesłychanym wręcz imperializmem, który od wieków każe Rosjanom napadać na inne państwa, nawet jeżeli wiąże się to z ogromnymi kosztami dla nich samych. Jeżeli uda się zatrzymać Putina, trzeba to wreszcie wziąć pod uwagę, a nie traktować tego kraju jako normalny.

Za rozzuchwalenie Moskwy odpowiadają przede wszystkim Niemcy. To ich polityka doprowadziła do odbudowy rosyjskiej armii, stworzenia groźby szantażu energetycznego i pozbawienia Ukrainy jedynej realnej metody nacisku, jaką były przebiegające przez jej terytorium gazociągi.

W sprawie polityki niemieckiej wielkie winy ponoszą Donald Tusk i część opozycji, która kiedy była przy władzy, blokowała Baltic Pipe, doprowadziła do rozbrojenia Polski i niskiego poziomu współpracy z Ukrainą, co wepchnęło ten kraj w objęcia polityki niemieckiej.

Ostatni wielki błąd, czy może serię błędów, popełnił prezydent Joe Biden, próbując na początku swojej kadencji odtworzyć reset z Rosją i postawił przy tym na Berlin kosztem Europy Środkowej, czego wyrazem była zgoda na dokończenie Nord Stream 2. Trzeba tu przyznać, że USA po roku fatalnych rządów otrząsnęły się i zaczęły prowadzić politykę, która może zaskoczyć Moskwę. Trochę późno, ale dobre i to.

W interesie Polski jest istnienie niepodległej i silnej Ukrainy. W przeciwnym razie znajdziemy się w sytuacji niemal takiego okrążenia jak dzisiaj na Ukrainie. A wtedy następna może być Polska. Wszyscy, którzy próbowali grać przeciw wojskom NATO w Polsce i niepodległości Ukrainy, chcieli doprowadzić do zagrożenia Polsce. To była zdrada naszych interesów i o tym pisaliśmy tu wielokrotnie, wbrew „patriotom” mniej lub bardziej świadomie wspierającym Moskwę.


Tekst pochodzi z najnowszego tygodnika "Gazeta Polska" nr. 07; data: 16.02.2022.

Lubię to! Skomentuj1 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka