Spotkanie w Mińsku jeszcze trwa, ale już widać w jakim kierunku to zmierza. Zdjęcia, które są pokazywane z tego spotkania jednoznacznie pokazują jaki stosunek do tych rozmów ma Putin. Ma to wszystko w głębokim poważaniu. Bez względu na to czy strony dojdą do porozumienia czy też nie, prezydent Rosji i tak nie będzie tego przestrzegał. Można się tylko zastanawiać czy ze strony Merkel i Hollande'a ich postawa to naiwność czy gra pozorów.
Gdzie w tym wszystkim nasz kraj? W domu. Zamknął drzwi na klucz i nikogo nie wpuszcza. Siedzi cicho. Prezydent Białorusi uśmiechnięty od ucha do ucha, a nasz prezydent? Śpi. Pani Premier? Zatrzasnęła się w pokoju z dziećmi. Prezydent Europy? Trzęsie portkami. Jeśli Putin zdecyduje się podbić całą Ukrainę to nie będziemy mieli nic do powiedzenia. Merkel i Hollande potulnie się zgodzą, żeby tylko ich kraju nikt nie zaatakował. Skończy się tak, jak już bywało w przeszłości. Do wyboru hańba lub wojna. Wybiorą hańbę a wojna i tak będzie. Tyle, że nie my o tym będziemy decydować. Gdyby Prezydentem był Lech Kaczyński jestem przekonany, że rozmawiałby z Putinem i Poroszenko jako przedstawiciel najbardziej zainteresowanych krajów: Polski, Litwy, Łotwy i Estonii.
Jest jak jest. Siedźmy dalej w domu. Chrońmy własne cztery litery, w nic się nie wtrącajmy, popierajmy śpiącego Pana Bronisława i jego ekipę. Tylko jedno pytanie: następne pokolenie będzie mówić po polsku czy po rosyjsku?


Komentarze
Pokaż komentarze