Tomej Tomej
397
BLOG

Kwestia czasu

Tomej Tomej Nauka Obserwuj temat Obserwuj notkę 32

Pewien człowiek chciał przewieźć swój piękny, stojący zegar wahadłowy ze swojego miejskiego mieszkania do domu na wsi.
Zegar był duży i mimo, że był stojący to jednak chodził. Chodził punktualnie z czego właściciel był również zadowolony (piszę również, bo właściciel był głównie zadowolony z tego, że jego zegar był piękny).
Mieszkanie znajdowało się w jedenastokondygnacyjnym bloku na ostatnim, dziesiątym piętrze (rzecz jasna - blok nie był w Nowym Jorku).

Zataszczył więc zegar do windy, nacisnął przycisk z literą P (P od Parter) i w tym momencie stała się rzecz straszna. Winda się urwała, a że nie miała systemu zabezpieczającego, pomknęła z przyspieszeniem ziemskim.
Dla właściciela czas stanął w miejscu. Zegar również przestał chodzić bo spadał.

Tomej
O mnie Tomej

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (32)

Inne tematy w dziale Technologie