Pewnego razu przytrafiło się Ziemi ciekawe zdarzenie. Na skutek olbrzymich ruchów tektonicznych powierzchnia Ziemi całkowicie się wysferzyła (ściśle mówiąc wygeoidowała, a mniej ściśle wypłaszczyła). Skutkiem tego zdarzenia zniknęły lądy a całą powierzchnię Ziemi zajął jeden wielki ocean (oczywiście większy niż Ocean Wielki).
Po pewnym czasie od tego wydarzenia, gdy wody wielkiego oceanu uspokoiły się, nastąpiło drugie globalne zdarzenie (chociaż już mniej istotne dla ludzkości). W Ziemię uderzył meteor. Był to nietypowy meteor. Uderzył w Ziemię dokładnie w miejscu Bieguna Północnego. Meteor był na tyle duży, że wywołał olbrzymią falę, która w naturalny sposób zaczęła przemieszczać się na południe w kierunku Równika. Fala ta dotarła do Równika po dwudziestu pięciu godzinach.
Tak oto pojawia się problem:
Obliczyć pod jakim kątem fala padła na Równik?
Przyjąć, że Ziemia jest kulą i że Równik ma w dalszym ciągu długość 40000 km..
Przyjąć, że w dalszym ciągu gdy w jakimś miejscu Równika jest godzina szósta rano, to w antypodalnym miejscu jest godzina szósta po południu.


Komentarze
Pokaż komentarze (14)