Donald Tusk idąc do wyborów zapowiadał szybki cud dla wszystkich.Ja zacząłem pana premiera postrzegać jak cudotwórce w pewnym momencie . Jest to oczywiście żart.Zapowiadała PO podwyżki dla budżetówki.Co wyszło wszyscy widzimy.PO nie wzięło pod uwagę ,że budżet przygotowywał rząd PiS.Jeśli PO by chciało swój budżet niezdązyłoby.Zaowocowało by to przedterminowymi wyborami.Strajki się uspokoiły na chwile.Przypuszczam ,że nie na długo.Latem zapewne powstanie białe miasteczko przed kancelaria prezesa rady ministrów.Wtedy Tusk nie będzie miał za wesołej miny.Sfera społeczna jest najtrudniejsza w rządzeniu.O tym rząd zapomniał.Ludzie bardzo by chcieli cudu.Tylko po co cud ? skoro można pracować wnosić projekty ustaw,korzystne dla ludzi.Zapowiedź cudu może oznaczać ,że rząd może liczy na na cud w swoim rządzeniu.To jest tak jak z uczniem .Nie uczy się na klasówkę.Więc liczy na cud.Ja bym jednak proponował rządowi zacząć pracować a nie zajmować się głupotami.Korupcja-powinna priorytetem , bezpieczeństwo energetyczne, podwyżki, reforma zdrowia.
Oprócz gnębienie PiS ,PO chyba coś jeszcze potrafi?Jeśli nie , to ja nie chce myśleć jak kraj będzie wyglądał na koniec kadencji.



Komentarze
Pokaż komentarze (1)