Kilka tygodni przed Igrzyskami Olimpijskimi w Pekinie w Polsce panował "hura optymizm" Prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego zapowiadał wynik lepszy niż w Atenach. Początek zmagań sportowców pokazał,że rzeczywistość jest zgoła inna. Po pierwszym tygodniu w Polsce panowała nie mal żałoba z powodu baraku wyników.W niektórych mediach zaczęto już mówić o kompromitacji.
Wielkie nadzieje pokładano w Sylwii Gruchale, od jej występu chcę zacząć tą krótką analizę.Niestety polska zawodniczka medalu nie zdobyła zarówno w drużynie jak i indywidualnie. Co do umiejętności pani Sylwii wątpliwości mieć nie można." pies pogrzebany był gdzie indziej" -tłumaczę gdzie. Polskie szpadzistki nie byłe należycie przygotowane.Dziś przeczytałem na jednym z portali, że w ekipie szermierzy jest zła atmosfera, a głównym problemem jest alkohol. Bynajmniej nie u zawodniczek. Zawodniczki mogą dać z siebie wszystko, na zawodach.Jednak sam talent nie wystarczy. Musi być solidny trening i profesjonalny sztab trenerski, którego w moim odczuciu w polskiej ekipie szpadzistek brak.Świadczą o tym wypowiedzi prezesa związku i trenera kadry.Ich komentarze na temat wypowiedzi Sylwii Gruchały.Mówienie do zawodniczki za pośrednictwem mediów"niech kończy karierę: jest pokazem małości pana który to powiedział. Według mnie słowa pani Sylwii zabolały pana prezesa - ''prawda w oczy kole"
Pływacy - w tej dyscyplinie liczyliśmy na wiele. Niestety nawet Otylia Jędrzejczak nie zdobyła medalu. Jestem w stanie ją zrozumieć - problemy osobiste, zdrowotne. Myślę,że pokaże pani Otylia na co ją stać jeszcze. Najbardziej rozczarowany jestem Pawłem Korzeniowskim. Wiadomo Phelpsa by nie pokonał, ale postarać mógł się bardziej. Podobno za chętnie pan Paweł nie trenował przed IO.Szkoda,że ten dobry pływak nie ma choć trochę skruchy w sobie.
Siatkarki - chciało by się powiedzieć, a miało być tak pięknie. Nie ma nawet najlepszej ósemki dla "złotek"Trener dobry zawodniczki także, więc gdzie problem.?ja uważam,że w psychice i relacjach trener-zawodniczki. Polki przyjechały na te zawody z satysfakcją samego udziału.Widać było po wyrazie twarzy Polek,że mają problemy z koncentracją, wiarą we własne umiejętności. Nieprofesjonalnie zachowuje się trener, który nie za bardzo wie jak wyjaśnić powody porażki.
Z każdym dniem polskim zawodnikom na IO idzie lepiej. Mamy już medale. Trzeba się cieszyć z tego co jest. Początek nie zapowiadał,że będą medale.Zadowalający jest fakt,że medale zaczynają zdobywać sportowcy nie uważani za faworytów. Ja liczę ,że wielcy przegrani igrzysk wyciągną wnioski na przyszłość.



Komentarze
Pokaż komentarze (5)