Na swiecie mamy obecnie dwa glowne nurty imperialistyczne. Amerykanski i rosyjski. Kazdy z nich realizuje swoje dalekosiezne plany z jedna roznica. Amerykanie robia to glupio i nieskutecznie, za to ze swiatowym rozglosem w iscie holywoodzkim a Rosjanie przeciwnie, po cichu ale efektywnie.
Mamy wiec Busha, ktory wszczyna kolejne wojny z wrogami Izraela wpychajac swoj wlasny kraj w kryzys ekonomiczny gdy tymczasem Putin korzysta z niebotycznych cen gazu i ropy odbudowujac militarna i polityczna potege Rosji. Cele jakie chce osiagnac Bush Junior, za ciezkie pieniadze budujac tzw. demokracje np. w Iraku; osiaga ostatecznie Putin za przyslowiowa czapke drobnych. Bush pacyfikuje muzulmanow w imi wojny cywilizacji a Putin przezornie hoduje wierne Rosji postkomunistyczne dynastie islamskie w satelickich, bylych republikach ZSRR. Jednym wyjatkiem moze byc tu Czeczenia gdzie rzecz stala sie trudniejsza za sprawa maczania tam palcow agentow CIA.
W tej swiatowej grze o najwyzsze stawki Polska ni cholery nie moze sie odnalesc. Albo jak bezzebny, wylenialy kundel lazi od stolu do stolu zebrzac o jakis ochlap lub kosc (jak bylo za Skubiszewskiego, Geremka, Bartoszewskiego, Rotfelda czy Wolskiego) albo jak mikroskopijny ratler z wybaluszonymi oczami i zebami wielkosci wykalaczek ryczy niczym tygrys bengalski czym wzbudza co najwyzej smiech, politowanie lub wspolczucie (jak to ma miejsce obecnie za sprawa pani min. Fotygi lub wielkich, malych Braci).
Polska byla liczaca sie potega ostatni raz jakies 500 lat temu. Potem bylo juz tylko gorzej. Teraz jestesmy sredniej wielkosci, zacofanym i zapyzialym kraikiem, z ktorego masowo uciekaja upodleni przez karawne nieudolnych rzadow, szukajacy normalnego zycia obywatele.
Mamy trzy drogi. Albo byc kundlem i bez warkniecia znosic kopniaki "panow" i w nagrode zrec resztki z ich stolow, albo byc jak wyobcowany parias okopany na obrzezach zycia, rzucajacy w przechodniow kamieniami i wyzwiskami (jak chca tego Kaczory) albo byc jak ubogi krewny, ktory moze nie jest potezny ale z ktorego zdaniem trzeba sie liczyc i w efekcie znalesc sobie odpowiednie miejsce przy stole wielkich i pozywac z niego ile sie da, ku pozytkowi obywateli.
Dajmy zamordowanym z Katynia spoczywac w spokoju. Kajanie sie publiczne Putina nikomu chwaly nie przyniesie, ale tani gaz lub ropa tak.



Komentarze
Pokaż komentarze (7)