Gazeta Wyborcza jutro poda wyniki sondażu, w którym PiS ma 30% poparcia, o 4 pkt procentowe więcej niż druga PO. Nie rozumiem czemu gazeta.pl i kilka osób w salonie uznało tę informację za sensacyjną.
Przyczyna jest przecież banalnie prosta - PiS od jakiegoś czasu prowadzi już kampanię wyborczą. Podejrzewam, że każdy, kto mieszka w większym mieście widział już plakat o zobowiązujących zasadach. O tym, jak łatwo jest zaatakować to hasło już pisałem, ale chyba nikt z opozycji nie czyta mojego bloga ;-)
Pamiętacie kampanię wyborczą przed wyborami prezydenckimi? Już w maju pojawiły się pierwsze spoty z Lechem Kaczyńskim (krytykującą wizytę Kwaśniewskiego na paradzie z okazji 60. rocznicy zakończenia 2 WŚ). Bardzo szybko poparcie dla Kaczynskiego było większe niż dla konktrkandydatów. I tak samo jest teraz- PiS wystartował szybciej.
Ostatnie wydarzenia nie mają na ten wynik wpływu, ponieważ na partię J. Kaczyńskiego deklarują oddanie głosu ludzie, którzy nie śledzą z zapartym tchem (lub niesmakiem) polskiej politycy jak robią to bywalcy Salonu24. To Ci sami ludzie, którzy głosowali na Kwaśniewskiego, bo ten się ładnie prezentował, to Ci sami ludzie, których spot z opróżniającą się lodówką przekonał do tego, że lepiej oddać głos na Kaczyńskiego niż na Tuska.


Komentarze
Pokaż komentarze (3)