Torvik Torvik
101
BLOG

Gadomski odleciał

Torvik Torvik Polityka Obserwuj notkę 20

Wiem, że dla niektórych to wiadomość równie świeża,jak to, że Mikołaj Kopernik nadal nie żyje. Wiem, że przyłapanie kogoś z Gazety Wyborczej na manipulacji to kwestia pogrzebania trochę w źródłach, ale jakoś lenistwo zawsze wygrywało. Poza tym trudno konkurować w tej kwestii z kataryną.

Ale do rzeczy: dzisiejsza GW na 15 stronie zamieściła tekst Witolda Gadomskiego Umarł PiS, niech żyje PO . Tekst, w którym aż roi się od przeinaczeń. Chyba ludzie z Agory sami uznali, że tekst jest żenująco słaby, bo nie umieścili go w Sieci (a przynajmniej ukryli go tak dobrze, że nie znalazłem).

Tekst dotyczy reakcji dziennikarzy, którzy wcześniej rzekomo popierali PiS a potem zmienili zdanie. Zaczyna od Łukasza Warzechy.(Uwaga- najpierw przepisałem dość duży fragment tekstu, jest kursywą, później zajmuję się kolejnymi bzdurami red. Gadomskiego korzystaąc z mniejszych fragmentów tekstu)

Wyliczenie błędów, jakie popełnił podczas dwuletnich rządów PiS, zajęłoby całe wydanie  "Faktu" - pisze  we wczorajszym wydaniu  tabloidu Łukasz Warzecha.

To nowy ton w publicystyce Warzechy. Jeszcze niedawno zachwycał się politycznym kunsztem polityków PiS, nie pozostawiając suchej nitki na przeciwnikach tej partii. "Platformersi, grzejąc tak bardzo atmosferę przed swoją konwencją, zrobili z siebie po prostu idiotów - pisał przed miesiącem na swym blogu.-Można to było wszystko rozegrać dużo rozsądniej i spokojniej, ale oni  najwyraźniej byli głodni szumu. No i mają - tyle, że nie szum zachwytów, ale rechot".

W innym miejscu pisał: "Spot PiS jest naprawdę bardzo dobry. To poziom profesjonalnych , amerykańskich kampanii wyborczych. Jest pomysł, jest jasny przekaz, jest fabuła. A już zdanie "Mordo ty moja!"  to po prostu majstersztyk.(...)Spot PiS-u to żyleta, która nikogo nie pozostawi obojętnym, spot PO to flaki z olejem." A teraz co? Chciałoby się powiedzieć - umarł król, niech żyje król. Skoro Kaczyński został przez wyborców zdegradowany , nowym bohaterem "Faktu" będzie Donald Tusk.

Warzecha jest jednym z kilku publicystów, którzy bardzo angażowali się w pomysł tworzenia IV RP.Teraz ideał sięgnął bruku i trzeba się jakoś rozliczyć z dotychczasowych poglądów. To nigdy nie jest łatwe.

Tyle Gadomski o Warzesze. Tekst się tu nie kończy, ale nie zajmuje się już blogerem Salonu i publicystą "Faktu", więc dla łatwości tutaj przerwę. Czas skomentować bzdury redaktora z Czerskiej. 

Wyliczenie błędów, jakie popełnił podczas dwuletnich rządów PiS, zajęłoby całe wydanie  "Faktu" - pisze  we wczorajszym wydaniu  tabloidu Łukasz Warzecha.To nowy ton w publicystyce Warzechy.

Nie wiem co pan Warzecha publikuje za pieniądze (szkoda mi czasu i $ na "Fakt", biust Dody niezbyt mnie interesuje), ale jakoś nie sądzę, by bardzo różniło się to od tego co pisze tutaj. A to jakoby krytyka PiSu było czymś nowym w jego publicystyce to teza kompletnie od czapy. Za krytykę minister Fotygi cały czas zbiera obelgi od zwolenników PiSu, a o tym co uważa o "kunszcie polików PiSu" można zobaczyć chociażby w tym wpisie . Ale o tym Witold Gadomski nie wspomniał - nie pasowało to do tezy. A na pewno czytał ten wpis, jest napisany później niż miesiąc temu. Dyskusji pod wpisami, w których pan Warzecha dosyć mocno spierał się ze zwolennikami PiSu też jakoś nie chciał zauważyć. 

W innym miejscu pisał: "Spot PiS jest naprawdę bardzo dobry. To poziom profesjonalnych , amerykańskich kampanii wyborczych. Jest pomysł, jest jasny przekaz, jest fabuła. A już zdanie "Mordo ty moja!"  to po prostu majstersztyk.(...)Spot PiS-u to żyleta, która nikogo nie pozostawi obojętnym, spot PO to flaki z olejem.

No proszę, ja miałem dokładnie takie same odczucia. Spoty PO były nijakie (chodzi o te z gadającym Tuskiem, Piterą i Komorowskim), spot y PiS dosyć ciekawe. Nie wiem czemu stwierdzenie tego dosyć oczywistego faktu ma oznaczać automatyczną admirację PiSu. 

Sam Warzecha otwarcie przyznawał, że nie ma na kogo glosować. Trochę dziwne, jak na kogoś mocno zaangażowanego w pomysł tworzenia IV RP. Zgadza się pan, panie Gadomski? Jeśli nadal pan nie wierzy, proszę sobie kupić październikowy numer "Niezależnej Gazety Polskiej" i przeczytać tekst Macieja Łętowskiego pt. "Moja słodka tajemnica". Widzi pan różnicę? 

Warzecha jest jednym z kilku publicystów, którzy bardzo angażowali się w pomysł tworzenia IV RP.Teraz ideał sięgnął bruku i trzeba się jakoś rozliczyć z dotychczasowych poglądów.

He, he.  Nie będę przytaczał tych wielu tekstów i  komentarzy, w którym red. Warzecha dumnie stwierdził, że on ma poglądy i ocenia ludzi (a przynajmniej polityków) czy postępują zgodnie z jego poglądami, jak tak to chwali, jak nie to krytykuje.

Można oczywiście podejrzewać, że redaktor Gadomski niedokładnie czytał teksty Łukasza Warzechy. Ale trudno nie zauważyć na jego blogu tekstu "jak się siedzi na barykadzie to się najwięcej obrywa". Trzeba być prawdziwym wykształciuchem, żeby nie rozumieć co ten tekst znaczy. To, że nie podał,że Warzecha publikuje swoje teksty w Salonie24 uważam za lekkie przeoczenie.

Dalej Gadomski opisuje Piotra Semkę. Tego fragmentu nie będę przepisywał, ani komentował, nie znam jego publicystyki zbyt dobrze. Poza jednym, pysznym fragmentem:

Semka martwi się (jak zwykle) czy "Tusk ulegnie presji >>Gazety Wyborczej<<.Ja się nie martwię, bo wiem, że ulegnie. Jak to miło pracować w gazecie, która od lat steruje wszystkimi rządami oraz mediami.

Marzenie ściętej głowy. Po aferze Rywina w polskich mediach zapanował pluralizm, nawet jeśli padnie w realu (mało prawdopodobne, np. "Wprost" nie zniknie) to i tak pozostanie internet. A czasy, gdy  Michnik miał rząd dusz nieuchronnie minęły. Przez tę ironię Gadomskiego przebija lekkie rozgoryczenie.

Dalej Gadomski zajmuje się Ziemkiewiczem:

(...) W tejże "Rzeczpospolitej" Rafał Ziemkiewicz wyraża satysfakcję z wyników wyborów. Ton jego felietonu trochę dziwi, gdyż jeszcze niedawno Ziemkiewicz wszystkich, którzy nie dość silnie kochają Jarosława Kaczyńskiego pomawiał o przypadłość zwaną "małpim rozumem". 

Lata pracy w GW robią swoje. To tam wszelkie osoby, środowiska, które krytykowały kilku świętych 3 RP  (Balcerowicza, Geremka, Mazowieckiego i innych) byli wyzywani od najgorszych. Redaktorowi Gadomskiemu wyraźnie pomyliły się redakcje - Ziemkiewicz nazwał "małpim rozumem" krytykowanie PiSu za wszystko co Pis robi. A sam kilka razy też PiS krytykował. Co strasznie utrudniało przebicie sięz krytyką za coś ważnego, bo zaraz tłum klakierów krzyczał, że ktoś mówi Wyborczą.  

Zakładam, że Witold Gadomski nie jest idiotą, który nie potrafi czytać ze zrozumieniem. Zakładam złą wolę, niechęć względem publicystów, dla których rządy PiSu to nie jest największa klęska Polski od rozbiorów. No chyba, że redaktor Gadomski stracił kontakt z rzeczywistością. Nie znam go, nie będę tego oceniał 

Torvik
O mnie Torvik

Czasem coś napiszę, chociaż wolę czytać.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (20)

Inne tematy w dziale Polityka