Donaldzie Tusku masz czas do 23 lutego. Tego dnia, (będzie to sobota) minie 100 dni od zaprzysiężenia Twojego gabinetu. Tego dnia będzie już wiadomo, czy Twój rząd zrobi coś pożytecznego dla Polski. Czy będzie to rząd, któremu będzie zależało na rozliczeniu "kaczystowskiego reżimu" czy na polepszeniu sytuacji Polski.
Już wtedy będziemy wiedzieli czy politykę zagraniczną będziesz prowadził lepiej niż ekipa Kaczyńskiego. Czy będzie tak, jak wielu się obawia to polityka "na kolanach" czy tak jak obawia się Salon - polityka dbania o interesy Polski. Czy będzie to robione skutecznie czy tylko będzie to "wymachiwanie szabelką".
Zobaczymy czy Twój rząd ma pomysł na poprawę sytuacji w polskiej oświacie - czy Katarzynie Hall wystarczy siły i odwagi, a także pomysłów na to by uczniowie kończący szkołę nie reprezentowali o wiele niższego poziomu niż roczniki przedreformacyjne. Czy w szkole nadal nauczyciel będzie bał się zwrócić uczniowi uwagę. Czy z powodu niskich zarobków i sztywnych reguł awansu nauczycielami nadal będą zostawać najgorsi absolwenci szkół wyższych.
Czy w Polsce przedsiębiorca nadal będzie się bał urzędniczej mafii, która potrafi na niego napuścić kilka kontroli jedna po drugiej, które nawet gdy nic nie wykryją i tak zakończą działalność firmy? Czy podatki nadal będą zagmatwane, czy też uda się je uprościć?
Czy w szpitalach nadal będzie panowała socjalistyczna fikcja? Obecnie każdy płaci składki, a na wizytę u specjalisty czeka po kilka miesięcy, chyba, że zapłaci za prywatną wizytę. Czy nadal będziemy tkwić w tej fikcji?
Wiem, że tych spraw nie da się rozwiązać w 4 miesiące. Ale wiem też, że jeśli kierunek zmian i pierwsze decyzje nie będą podjęte w ciągu tych stu dni ważne zmiany nie zostaną przeprowadzone nigdy. A przynajmniej nie w tej kadencji.
Donaldzie Tusku, nie głosowałem na Twoją partię w ostatnich wyborach. Masz szansę zdobyć nowego wyborcę. Ale jeśli w dniu moich 22. urodzin stwierdzę, że nie przeprowadzasz niezbędnych zmian, lub zmiany te idą w złym kierunku nie licz na mój głos. Zarówno w wyborach parlamentarnych jak i prezydenckich.


Komentarze
Pokaż komentarze (15)