Informacja nie jest pierwszej świeżości, ale nie miałem wcześniej czasu ani ochoty by o tym napisać. Otóż Platforma Obywatelska postanowiła okroić program "zero tolerancji dla przemocy w szkołach". Konkretnie pomysł na to, by uczniów sprawiających ogromne problemy wychowawcze (to eufemizm wyrażenia "chuligan chodzący do szkoły").
Zamiast tego w szkołach ma się do "zapobiegania zachowań agresywnych uczniów poprzez interaktywne działania wychowawcze". Ktoś kto to wymyślił jest fantastą. Jak zajęcia interaktywne mają doprowadzić do tego, że bandzior z plecakiem nie będzie wsadzał nauczycielowi kubła na głowę? Albo do tego by silniejsi uczniowie nie wymuszali haraczy od słabszych?
Taki był właśnie sens tworzenia specjalnych, zamkniętych ośrodków wychowawczych dla uczniów stwarzających problemy. A nie o zamykanie w "psychuszkach" uczniów, którzy notorycznie chodzą na wagary. Czym straszy jakaś kobieta z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. A ja w przeciwieństwie do dosyć licznej grupy osób w Polsce nie mam kompleksu Europy - wcale mi nie przeszkadza, że standard na naszym kontynencie jest inny.
Wiem, że jednym z problemów tego pomysłu jest to, że firmował go Giertych. Miał on kilka wybitnie głupich pomysłów (jak amnestia maturalna- jako prawnik powinien znać zasadę "prawo nie działa wstecz"). Ale to jeszcze nie powód by zarzucać te dobre.
PS Cieszę się, że wreszcie PO zaczęła coś robić - ciągłe czepianie się PiS-u zaczęło mnie nudzić. Przepraszam tych, którym przeszkadzała moja nieobecność na blogu (wiem że takich nie ma, ale nie ma to jak sobie trochę połechtać ego).


Komentarze
Pokaż komentarze (6)