Naród nie dorósł do demokracji.
Tych bucowatych słów użył Bronisław Geremek, gdy w pierwszej turze wyborów prezydenckich w roku 1990 Polacy nie oddali na jego kumpla wystarczającej liczby głosów, by ten przeszedł do drugiej tury.
To przykład mechanizmu jaki w swoich czytelnikach starał się stworzyć Adam Michnik i jego zastępy.Głosujesz na Mazowieckiego, jesteś światłym obywatelem. Głosujesz na elektryka ze Stoczni Gdańskiej, jesteś idiotą. Jeśli czytasz GW, śmiejesz się z polskiego "ciemnogrodu", ważne są dla Ciebie prawa pederastów i innych dewiantów, a lustracja to dla Ciebie kloaka to możesz czuć się Europejczykiem,przynależysz do elity. W innym wypadku należysz do bydła, jesteś skołtunionym klerykałem, który całą Polskę najchętniej zmieniłby w państwo wyznaniowe.
Czytając wypowiedzi niektórych salonowych zwolenników PiS-u (przykład) mam wrażenie, że Bronisław Geremek jest ich idolem. Nie jeśli chodzi o poglądy, ale o demonstrowanie pogardy dla bliźnich. Ci komentatorzy jak jeden mąż piszą o tym jaka ta młodzież ogłupiona, że nic tylko czyta Gazetę Wyborczą i ogląda TVN, które robią im wodę z mózgu, nic nie wie o tym co się w kraju dzieje, nie wspominając już nawet o przeszłości. Nie wiedzą, że rząd Tuska doprowadzi kraj do ruiny, najadą nas Niemcy, Rosjanie i inna hołota.
Oczywiście takie pisanie o "lemingach" jest świetne dla polepszenia sobie samopoczucia. My jesteśmy "elitą", bo wiemy, że obecny rząd jest POpaprany, Tusk doprowadzi kraj do ruiny, itp. Bojkotujemy niewłaściwe media, z wypiekami na twarzy czytamy właściwą prasę i ogólnie jesteśmy super. Dobrze jest należeć do elity.
Żaden z nich nie może przyjąć do wiadomości, że na PO ktoś młody może zagłosować z przyczyn m e r y t o r y c z n y c h. Wiem, że studenci Pomorskiej Akademii Medycznej w przeważającej większości głosowali na PO, ponieważ liczyli na prywatyzację przynajmniej szpitali, a najlepiej całej służby zdrowia. Na pewno takich przykładów jest więcej, nie mam ani czasu ani ochoty tego szukać.
Wiem, że gdybym niezbyt interesował się polityką i przez przypadek trafiłbym do Salonu24 trudno byłoby mnie przekonać, że zwolennicy PiS-u to nie są nabzdyczeni, przekonani o własnej elitarności frustraci. Mimo tego, że spora część z nich (np. pan Schreiber) pisze ciekawe teksty. A gdybym był zwolennikiem PO to tylko utwierdziłbym się w moich przekonaniach - nikt nie lubi, gdy się go obraża.


Komentarze
Pokaż komentarze (3)