Torvik Torvik
109
BLOG

O szkole - matura z matematyki

Torvik Torvik Polityka Obserwuj notkę 10

Do niedawna byłem zwolennikiem obowiązkowej matury z matematyki. Trochę poczytałem, pomyślałem i zrewidowałem moje poglądy na tę sprawę.

Kiedy moi rodzice zdawali maturę z królowej nauk musieli znać całki, pochodne i wiedzieć co to są liczby zespolone. Ja w trakcie pierwszego semestru studiów wszystko, poza pochodnymi, dopiero poznawałem. Gdy rozmawiałem z tegorocznym maturzystą, ten stwierdził ,że matura, którą ja zdawałem była łatwiejsza.

Wynika to z jednego podstawowego założenia - obecnie szkoła średnia nie służy do tego by przekazać wiedzę, ale do tego by masowo produkować ludzi ze średnim wykształceniem. Masz tu uczniu na 19. urodziny "egzamin dojrzałości" w prezencie od Ministra Oświaty. Nic to, że 30 lat temu nie zdałbyś do drugiej klasy liceum.

Skoro polska oświata jest nastawiona na masowe produkowanie osób ze średnim wykształceniem, to wprowadzenie obowiązkowej matury z matematyki spowodowałoby jedynie obniżenie poziomu tej matury. W końcu "chumaniździ", dla których a2+b2=(a+b)2 (znam przynajmniej jedną taką osobę) też taką maturę będą musieli zdać. A nie należy od kogoś wymagać, by nauczył się myśleć - to jest dosyć trudne.

W efekcie przeciętny student, który pójdzie na politechnikę będzie jeszcze gorzej sobie radził z matematyką niż obecnie (a wykładowcy wzdychają za dobrymi czasami, gdy całki można było omówić na 4 wykładach). Głównym argumentem dla obowiązkowej matury z matematyki było to, ze abiturienci zbyt rzadko wybierają się na studia techniczne. Ale po jak poziom matury spadnie nic dobrego z tego nie wyniknie.  

Dlatego jestem przeciwny obowiązkowej maturze z matematyki. Przynajmniej do czasu utrudnienia tego egzaminu.

Torvik
O mnie Torvik

Czasem coś napiszę, chociaż wolę czytać.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (10)

Inne tematy w dziale Polityka