Torvik Torvik
48
BLOG

Syndrom Łysiaka*

Torvik Torvik Polityka Obserwuj notkę 2

Jerzy Giedroyć napisał kiedyś, że chociaż większość Polaków ma prawicowe przekonania, to lewica zazwyczaj wygrywa walkę o władzę, ponieważ jest lepiej zorganizowana. Jego, jako lewicowca to cieszyło, mnie smuci, ale z faktami trudno dyskutować. To lewicowe media mają większy wpływ na kreowanie dyskusji, tematów rozmów, społecznych tabu, narodowych bohaterów.To lewicowcach mówi się (często pogardliwie) "elity".

Jedną z przyczyn takiego stanu rzeczy jest fakt, że środowiska prawicowe (mam tutaj na myśli szeroko rozumianą prawicę) stosują do określenia siebie i innych czegoś co nazwałem "warunkami maksymalnymi". Czyli "prawdziwy prawicowiec" uzna inną osobę za prawicowca tylko wtedy, gdy ten przyjmie całkowite postrzeganie świata "prawdziwego prawicowca". Jeśli nie uzna go za lewaka, salonowca, leminga, a ostatnio członka młodzieżówki PO.

Zupełnie inne jest podejście lewicowców.Osobom ze środowisk lewicowych, żeby uznać inną osobę za lewicowca (za swojego)  wystarczy, że ten przestrzega zasad PC, a w Polsce jeszcze brzydzi się lustracją i od czasu do czasu narzeka na "katoland" (ciekawe co by powiedzieli, gdyby mieszkali na Malcie). Czy ktoś jest anarchistą, komunistą, socjalistą, walczącym o prawa pederastów czy okooszołomem nie ma żadnego znaczenia. Ważne, że spełnia kryteria i już jest nasz. Tak o wiele łatwiej zbierać poparcie, lansować własnych bohaterów

Muszę się przyznać, że tego nie rozumiem. Nie widzę przeciwwskazań, by wszystkie środowiska prawicowe znalazły jakiś punkt, który je łączy (np. sprzeciw wobec prapagandy homoseksualnej) i na tej podstawie próbować budować zgodę. A potem "różnić się ładnie". 

Tyle, że jakoś nie chce mi się w to wierzyć. Brakuje osoby, która potrafiłaby do tego przekonać innych.


* Można to też nazwać "syndromem Paliwody", lub "syndromem JKM-a"
Torvik
O mnie Torvik

Czasem coś napiszę, chociaż wolę czytać.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka