Gdyby spytać typowego przedstawiciela polskiej inteligencji jasno stwierdziłby, ze populista to Lepper, Giertych a niekiedy dorzuciłby Kaczyńskiego. Z podaniem argumentów pewnie byłby bardzo duży kłopot, ale ponieważ byli wicepremierzy odeszli ze świata polskiej polityki, a były premier (i jego otoczenie) robi wiele żeby już nie mieć wpływu na to co dzieje się w naszej ojczyźnie nie zamierzam się nimi zajmować. Może poza uwagą, że wprowadzenie mundurków do szkół trudno uznać za decyzję populistyczną.
Pierwszą rzeczą, która się nasuwa na myśl jest brak jakiegokolwiek programu. Coś tam się przebąkiwało o prywatyzacji służby zdrowia, wysokich zarobkach dla strajkujących pielęgniarek itp. Generalnie miało żyć się lepiej - typowe gadanie kampanii wyborczych (ktoś jeszcze pamięta o mieszkaniach dla młodych małżeństw, które obiecywał Kwaśniewski?). Tyle tylko, że o ile kandydaci poważni obiecują gruszki na wierzbie, ponieważ chcą coś osiągnąć, a populiści, ponieważ chcą władzy (bez znaczenia czy po to by się nachapać, dla splendoru czy z jakiegoś innego powodu). Swoją drogą ciekawym jest, że w Polsce polityk, który nie składa nierealnych obietnic nie ma szans.
Drugą rzeczą, wynikającą z braku program u jest całkowite podporządkowanie się sondażom. Wszyscy chyba znają sytuację z tarczą antyrakietową - kiedy już wszystko było ustalone i trzeba było tylko podpisać wszedł minister Nowak i powiedział Tuskowi, że według sondaży Polacy tej tarczy nie chcą. Niedługo potem Rosja postanowiła wyzwolić bratnie narody żyjące w Gruzji i z podpisaniem dokumentu premier nie miał kłopotu.
Do tego dochodzą durne zachowania - jak stwierdzenie, że "najchętniej bym go zabił" na temat nieudolnego sędziego meczu piłkarskiego. Ludzie rzeczywiście byli wkurzeni, ale żeby zaraz premier kraju groził morderstwem? To jest po prostu żenujące. Ale na pewno wśród żulii stadionowej (a pewnie i wśród kilku bardziej statecznych kibiców) zarobił w ten sposób kilka punktów. I tylko to się liczy.
Donald Tusk marzy o prezydenckiej emeryturze i wszystko podporządkował temu celowi. Nieważne czy jest to dobre dla Polski, nieważne czy stać nas na to czy nie.Ważne jest żeby miało poparcie w sondażach.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)