Idea Józefa Piłsudskiego o zbudowaniu w Europie Środkowej wielkiej konfederacji - od Finlandii po Bałkany jest nie do zrealizowania. Sto lat temu zresztą też zresztą to była utopia. Ale można spróbować zrealizować tę koncepcję w okrojonej formie. Problem uchodźców może być świetnym początkiem.
Próba wmuszenia przez państwa Europy Zachodniej Polsce imigrantów ze śródziemnomorskich stref wojennych spotyka się u nas z oporem społecznym. Nikt, poza garstką nawiedzonych lewaków i próbujących się podlizać Niemcom dziennikarzy, nie chce u nas islamskich imigrantów. Podobne nastroje panują na Węgrzech, Czechach, Słowacji. To dla nas dobra wiadomość. Dlaczego?
Daje nam to ogromną możliwość do pokazania, że w Europie Środkowej mamy wspólne interesy, sprzeczne z Zachodem. Inna historia - to nasze państwa były przez kilka wieków zniewolone, nie posiadaliśy kolonii, niewolnictwo przestało istnieć w średniowieczu. Do tego dochodzi trwające niemal pół wieku zniewolenie komunistyczne - które chociaż było kolejnym wcieleniem rosyjskiego imperializmu dało naszemu obszarowi nieznane na Zachodzia doświadczenia.
Podobne doświadczenia są przydatne przy nawiązywaniu dialogu. Ale sprawa imigrantów daje szanse na pokazanie, że poza wspólnotą doświadczeń da się pokazać innym krajom z Europy Środkowej, że łączy nas także wspónota interesów. Znalezienie jeszcze kilku takich punktów wspólnych może być niezłym początkiem.


Komentarze
Pokaż komentarze (5)