Torvik Torvik
512
BLOG

Tradycyjna niemiecka buta

Torvik Torvik Polityka Obserwuj notkę 14

Przewodniczący europarlamentu Martin Schulz uznał za właściwe pogrozić krajom Europy Środkowej jeśli nie podprządkujemy się niemieckiemu dyktatowi w sprawie uchodźców.  Nazwał to oczywiście europejską solidarnością, oczywiście ani słowem nie zająknął jak ta solidarność wygląda w sprawie rozmieszczenia baz NATO w Polsce czy rurociągów Nord Stream i Nord Stream II. Za to wychodzi z niego tradycyjna niemiecka antywartość  - pogarda dla Słowian niebędących Rosjanami.

Ta pogarda nie zawsze była obecna - kiedy powstańcy listopadowi uciekali z Królestwa Polskiego przez Saksonię byli witani wiwatami. Niestsche wypowiadał się o Polakach z wielkim szacunkiem, wręcz nas idealizował. Ale to są wyjątki. W XIX wieku Niemcy zostały zjednoczone przez Prusy, a wszystkim Niemcom wtłoczono, dzięki przymusowej edukacji, pruską wizję historii. A w tej dziewiętnastowieczna monarchia jest idealnym ustrojem, uwieńczeniem dziejów. A polska demakracja szlachecka to po prostu wynaturzenie. To powodowało pogardę względem Polaków. I generalnie Słowian.

Drugą przyczyną niechęci do Słowian była emigracja zarobkowa. Pod koniec XIX wieku wielu Polaków z biednej Galicji przenosiła się do Stanów Zjednoczonych (selekcjonowanie imigrantów zaczęło się dopiero w XX wieku). Ale nie tylko - część wybierała krótszą podróż - do Wiednia czy w przypadku polskich rolnych robotników najemnych do rolniczych obszarów Rzeszy. Zresztą migracja do bogatszych części państwa nie dotyczyła tylko Polaków, robili to też inni Słowianie. A także Żydzi. A tacy migranci, w większej liczbie musieli wzbudzać nieprzyjazne uczucia. Jeśli do tego dodamy tradycyjny niemiecki antyemityzm mamy mieszankę nienawiści do Żydów i pogardy względem narodów Europy Środkowej. Wiemy jak ta mieszanka w połączeniu z upokorzeniem I WŚ się skończyła.

Obecnie pycha nacjonalistyczna została zastąpiona lewicowo-liberalną. Po horrorze II WŚ lewicowe elity Zachodu poszukiwały winnego. Oczywiście na początku byli to Niemcy, ale skoro udało im się zrzucić winę na "nazistów", którzy najprawdopodobniej pochodzili z Marsa, a obozy śmierci stały się "polskie" to i głównego winowajcę zbrodni da się znaleźć gdzie indziej. Tym winnym stał się nacjonalizm, który nieuchronnie prowadzi do nazizmu. A, że Martin Schulz nigdy nie wykazywał się ponadprzeciętną inteligencją to jego lewicowo-liebralne wyznanie wiary pozwala mu straszyć nas interwencją zbrojną. A, że zaczyna przypominać pewnego austriackiego kaprala z wąsikiem nie jest w stanie dostrzec. W końcu tamten był "nacjonalistą", a on jest lewicowcem pełną gębą.

Oczekuję od polskich polityków dwóch reakcji. Po pierwsze - wspólne oświadczenie, najlepiej razem przywódcami innych państw Europy Środkowej ( a jeśli się uda - także Litwy, Łotwy i Estonii), że grożenie nam interwencją zbrojną jest niedopuszczalne. Premier Kopacz raczej zrobienie czegoś takiego przerasta, ale nic nie szkodzi na przeszkodzie, żeby prezydent Duda wziął sprawy w swoje ręce. Sprawy zagraniczne są w jego kompetencji.

Po drugie polscy europosłowie powinni zebrać podpisy pod wnioskiem o wotum nieufności względem marszałka tej instytucji. Dobrze by było go przy okazji odwołać, ale nawet jeśli się nie uda trzeba pokazać Niemcom, że ich buta nie jest tolerowana.

Torvik
O mnie Torvik

Czasem coś napiszę, chociaż wolę czytać.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (14)

Inne tematy w dziale Polityka