Jak podaje TVN24 (ktorej nie wierze i pewno klamie) pan europosel dopuscil sie kradziezy na szkode polskiego podatnika w wysokosci 304 euro.
Mianowicie pan ten podpisal liste obecnosci w polskim sejmie a nastepnie opuscil budynek.
Za autograf Migalskiego polski podatnik winien jest rzeczonemu osobnikowi ponoc 304 euro.
Tutaj mozna sobie o tym przeczytac:
m.wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,106024,9375446,304_euro_dla_Migalskiego__za_jeden_podpis.html
Jak juz zaznaczylem sprzeciwiam sie oczernianiu pana posla przez wrogie media. Pan Migalski mimo tego, ze jest ze Slaska to prawdziwy i szczery polski patriota, ktory szybciej oddalby nerke dla rodaka niz wyciagnal mu z kieszeni taka nedzna sume. W koncu z ramienia partii, ktorej nienawidzi jest suto oplacany za siedzenie w parlamencie europejskim. Mam nadzieje, ze pan europosel poda do sadu ta telewizje i gazete a my wszyscy bedziemy swietowac nieposzlakowana uczciwosc przedstawieciela ludu slaskiego.
W koncu Polska Jest Najwazniejsza!!!!!!!!!!


Komentarze
Pokaż komentarze (9)