Mirosław Czech pyta i odpowiada.
Ja bym zapytał, jakikomentarz napisałby Pan redaktor, gdyby sytuacja była inna...
Gdyby nie było 10 kwietnia i tragedii smoleńskiej, gdyby premierem był JK, zaś kandydatem LK i gdyby w kampanii wyborczej, której celem jest wybranie prezydenta wszystkich Polaków w analogiczny sposób zabrał głos JK...
Bym zapytał, ale nie zapytam, bo na takie gdybane pytanie trudno odpowiedzieć.
A co wynika z przemówienia? Dla mnie niewiele.
Niewiele dobrego. Przede wszystkim to, że Komorowski to kandydat, który nie potrafi pewnych rzeczy sam nazwac po imieniu, dlatego wyręcza go w tym wujaszek Donald.
Gdyby Tusk miał pełne zaufanie do pana Bronisława, zostawiłby mu pole do popisu. Uznał jednak, że bezpieczniej samemu ...
Zapewniłj na zakończenie: "Bronkowi nie odbije po zwycięstwie, też wam gwarantuję."
Oznacza to, że nie ma pełnego zaufania, ale ma pełną kontrolę nad kandydatem i wierzy, że jej nie utraci.
To tyle wniosków na gorąco.


Komentarze
Pokaż komentarze (7)