Zezowate szczęście - stary, dobry film z PRL-u, nadal aktualny, o czym przekonujemy się czytając Gazetę Wyborczą.
"Wygwizdaliśmy ich" - donosi na pierwszej stronie "Gazeta Wyborcza", opisując starcia między członkami rozmaitych organizacji narodowych, a ich przeciwnikami. A na innym miejscu Gazeta mówi:Przeszliśmy z narodowcami (incognito) w Marszu Niepodległości. Każdy, kto próbował skandować swoje hasła, został okrzyknięty prowokatorem.
Przypomina się obywatel Piszczyk i jego wędrówka przez Krakowskie Przedmieście i Nowy Świat:

Komentarze
Pokaż komentarze