
"W środę wieczorem zarząd PO miał się zająć obsadą list wyborczych przed planowanymi na październik wyborami parlamentarnymi. Nic z tego - przez trzy godziny premier i szefowie regionów rozmawiali o strategii na najbliższe miesiące." - pisze RG.
"Politycy bliscy Schetynie - Rafał Grupinski i Andrzej Halicki - próbowali sprowadzić dyskusję na inne tory. Do krytyki nie przyłączył się też szef klubu PO Tomasz Tomczykiewicz, który próbuje zachować równy dystans do premiera i marszałka (po sprawie hazardowej i dymisji Schetyny z rządu, próbował ich godzić).
To była pokazówka, jak za czasów przewodniej siły narodu. Ale to przestroga dla Schetyny, co może go spotkać, jeśli dalej będzie krytykował Tuska - interpretuje w rozmowie z "Gazetą" polityk z zarządu PO."
"- Jedną z istotnych kwestii jest zapewnienie spójnego języka wypowiedzi. Platforma jest partią, w której każdy może swobodnie głosić swoje poglądy - to nas różni od PiS. Natomiast chcąc wygrać wybory, musimy mówić jednym głosem - dodaje Rafał Grupiński."
Przypominają się stare, "dobre" czasy.
Łza w oku się kręci ...
"(...) A na ustach ma piosneczkę
O jedności w społeczeństwie
Żeby jedność była wszędzie
Bo w jedności leży siła
Byle tylko jedna była
Jedna świnia, jedna krowa
Jedna dupa, jedna głowa
Teraz będzie głosowanie
Siadł i puścił z pyska pianę"
/Salon Niezależnych - Sejm, 1976/


Komentarze
Pokaż komentarze