Zaskakujące, że upodobania pijackie Adama Michnika są podobne do moich. Przypuszczam tak, bo w wywiadzie dla Agnieszki Kublik powiedział:
"- Czy możesz powiedzieć dzisiaj, że Platforma to jest twoją partią? - pyta A. K.
- Ja bym powiedział tak: jak ci proponują kawę albo denaturat, to ty nie możesz w tym momencie mówić, że chcesz koniak. Pewnie, że chcesz koniak, ale wybierasz między kawą a denaturatem. Moją partią była Unia Demokratyczna czy Unia Wolności, które zniknęły z mapy. I dziś moja partia nazywa się "Gazeta Wyborcza", nie mam innej partii - mówi Adam Michnik"
Adam Michnik obwołuje się redaktorem naczelnym partii politycznej - mniemam zatem, że wybrał denaturat - i to nie tylko dla siebie. "Gazeta Wyborcza" to zwykła partia, jak inne, prze do władzy - program dla elektoratu ma jasny i prosty: denaturat dla wszystkich Polaków.
Po żołądkowej gorzkiej Palikota to jakaś ciekawa odmiana.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)