Stało się! Zapowiadany przed świętami Bożego Narodzenia akt "politycznej aborcji" dokonał się. W grudniu Katarzyna Bratkowska ogłosiła, że jest w ciąży, którą planuje przerwać w Wigilię. Żeby było weselej.
Gazeta Wyborcza zamieszcza tytuł:
Bratkowska: Przerwałam tę ciążę, o której mówiłam w mediach. Nie ma w tym nic złego.
Wcześniej deklarowała, że jest to ciąża polityczna. Zatem nie zachodzi tu przypadek, w którym mamy zdesperowaną nastolatkę, niewyedukowaną w sprawach seksu, zgwałconą przez księdza itp. Tu mamy do czynienia z manifestacją i prowokacją aktywistki ruchu feministycznego.
Głosy potępienia, oburzenia i sprzeciwu mieszają się z głosami poparcia i zachwytu. Wielu komentatorów portalu gazeta.pl gratuluje Bratkowskiej odwagi - choć wiadomo, że płód ludzki ma mizerne szanse samoobrony, a rozgłos medialny nie jest wszak efektem ubocznym, niechcianym, ale - w tym przypadku - celem zamierzonym.
"24 grudnia, czyli w Wigilię, żeby było weselej, zamierzam przerwać ciążę, a jest bardzo wiele sposobów, abym to zrobiła" - tak narodziła się nowa świecka tradycja. Tradycja laicka, anty-bożonarodzeniowa. Na cześć ewangelijnego Heroda - choć ten mordował urodzonych chłopców, do 2-go roku życia. Przypuszczam, że wkrótce pojawi się więcej "odważnych", może nie tylko kobiety, ale i wspierający je "ojcowie" ... żeby było weselej.
Gazeta Wyborcza alarmowała, że katole mają rytualny ubój karpi- teraz rytualny ubój nie będzie tylko "rozrywką" wierzących ...
Rzeź niewiniątek, Rubens.
Przedludzie
Prawa reprodukcyjne
UBÓJ RYTUALNY DZIECI
Płatek - poczęta i urodzona


Komentarze
Pokaż komentarze (6)