Najpierw czytalem książki, które stronę republikańską traktowały jak zbiór aniołów, a stronę dowodzoną przez generała Franco - jak szatana. Potem odwrotnie: pojawiły się w Polsce dzieła, gdzie frankiści byli aniołami, ratownikami narodu, a republikanie, anarchiści itd czyli druga strona - zbrodniczym robactwem. Teraz trafiłem na książkę Juana Eslavy Gala'na "Niewygodna historia hiszpańskiej wojny domowej", Wrocław, Wydawnictwo Dolnośląskie.To właśnie to trzecie spojrzenie. Obie strony traktowane są po równo. Jak ludzie znajdujący się w stanie amoku, amoku mordów, ludzie traktujący drugą stronę jak robactwo, odmawiający jej człowieczeństwa i zabijający, zabijający, zabijający. Autor pisze, że byli jak dwaj parobcy z obrazu Goyi: Po uda zakopani w ziemi okładający się drągami. Trzy przekazy o jednej i tej samej wojnie. Któremu mam zaufać?
51
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze (2)