Kilka dni temu pytałem w S24 czy warto czytać książkę Marka Migalskiego. Nikt mi nie odpowiedział, bo nikt z komentujących nie czytał, tylko niektórzy twierdzili, że z góry wiadomo, iż nie warto. Więc przeczytałem sam.
Oczywiście książce, jak każdej na każdy temat, można zarzucić, że czegoś tam nie ma, że domysły na temat nieznanych faktów mogły by być inne, interepretacje - odmienne itd. Niemniej książka, choć jest przedłużonym artykułem publicystycznym, a nie analizą z liczbami, i głównie rozpatruje zależność polityki państwa od charakteru polityka, na przykładzie Kaczyńskiego i Tuska, jest książką dobrą , ważną i odważną.. Opisując ostatnie pięciolecie najnowszej historii Polski, to i owo, już zapomniane, przypomina, to i owo porządkuje i może być podstawą do namysłu nad planami dalszego kształtowania Polski, której sprawy obecnie, z punktu widzenia autora, wyglądają źle, czy nawet bardzo źle, mimo że jeszcze pięć lat temu istniała realna możliwość ukształtowania ich bardzo dobrze - czyli że znowu zmarnowaliśmy szanse.


Komentarze
Pokaż komentarze (34)