Napiszmy wszystko wprost. Większość ludzi piszących o kupnie "Rzeczpospolitej" i "Uważam Rze" widzi to tak. Władza naszego państwa daje w jakiś sposób kupującemu te pisma kilkadziesiąt milionów państwowych złotych, za które on pisma kupuje, aby je z lekko krytycznych wobec władzy przemienić w pisma dworskie - władzę chwalące. Jeśli tak jest, jest to potworność.Nie tylko dlatego, że bez krytki, wolnego słowa itd nie ma demokracji, lecz też dlatego, iż jeśli to prawda, to jakie mściwe, złośliwe, tępe osoby musiałyby być we władzy, by niszczyć pisma za lekką, całkiem normalną, pomocną, konieczną dla zdrowia państwa, krytykę - pisma czytane przez 100 tysięcy osób ( zaledwie dwie dziesiąte procenta mieszkańców kraju!). I jak nielegalnie potrafiłyby działać te osoby, wydając na te prywatne porachuneczki 80 mln państwowych złotych.
1659
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze (41)