Jednym z największych problemów Polski jest wielki dług państwa. Politycy nigdy nie rozmawiali z narodem o tej sprawie. Czy naród woli, by państwo zadłużało się, a wtedy będzie to,takie i takie zalety, takie i takie wady itd, czy woli, by nie zadłużać się, a wtedy będzie tamto - takie i takie wady i zalety. Nawet i teraz przed wyborami politycy kandydujący nie mówią nam, co zrobią z długiem. Nie mówią więc o najważniejszej sprawie, tylko głównie docinają sobie nawzajem . To tragiczna niepowaga. Główne pytania dotyczące długów brzmią: 1 Czy można było ich uniknąć? 2 Jeśli tak, to czym by to groziło? 3 Jeśli długi były konieczne, a obecnie są już tak duże, że dalszych brać nie można i JEDNOCZEŚNIE trzeba spłacać dotychczasowe, to jak wielką zapaścią poziomu życia to grozi? Bo proszę zważyć, państwo ma poziom, jaki widzimy, to jeśli teraz odejdą miliardy co roku pożyczane na funkcjonowanie państwa i dodatkowo odejdą miliardy idące na funkcjonowanie państwa, które teraz pójdą na spłatę długów, to jak będzie państwo, w tym m. innymi np ZUS,policja, sądy, szkoły itd, funkcjonować bez tych miliardów? Takie pytania powinny być zadawane przez każdego dziennikarza każdemu bardziej prominentnemu politykowi w trakcie kampanii wyborczej.Ale zadawane nie będą, bo u nas dziennikarze rozmawiają z politykami o duperelach, a nie o podstawowych sprawach.
390
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze (19)