Inne czasy, inne warunki, inny ustrój. Czasy Gierka. Na "wielkie święto sportu" - Olimpiadę w Moskwie - budowano autostradę. Nie dokończono jej, a budowanie zarzucono. Latami w polu stały pozaczynane wiadukty, sensacje dla turystów, spotykało sie też wykończone poasfaltowane odcinki autostrady, na które wkraczała roślinność. Teraz, choć mamy inny system, bardzo podobna sytuacja. Na "wielkie święto sportu" - Euro 2012 buduje sie tą samą autostradę. [Wygląda na to, że tylko i wyłącznie "wielkie święta sportu" potrafią skłonić nas do prób budowy autostrady A2]. I znowu rysuje się możliwość niedokończenia jej, szczególnie że od miesięcy nie płaci się wykonawcom za ich robotę, i znowu może w polu stać będą latami niedokończone wiadukty.
800
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze (40)