3 obserwujących
358 notek
121k odsłon
597 odsłon

Miliardy miliardów zł ma Polska w ziemi!

Wykop Skomentuj5

https://wolnemedia.net/przesmyk-suwalski-oraz-tytanowa-rozgrywka-miedzy-rosja-a-usa/


za Państwowy Instytut Geologiczny

1962 - Odkrycie złóż żelaza, tytanu i wanadu na Suwalszczyźnie

W 1956 r. prof. Jerzy Znosko zaprojektował wiercenie Szlinokiemie IG-1, które miało wyjaśnić przyczynę regionalnej pozytywnej anomalii magnetycznej, występującej na obszarze Suwalszczyzny oraz możliwość występowania tam złóż żelaza. Kolejne zaprojektowane przez J. Znoskę w 1961 r. wiercenia wchodzące w podłoże krystaliczne tego obszaru: Krzemianka 1 i Udryń 1, doprowadziły do odkrycia w dniu 1 sierpnia 1962 r. złoża magnetytu tytano- i wanadonośnego.

Przez kolejne 25 lat prowadzono dalsze prace rozpoznawcze, których efektem było udokumentowanie zasobów geologicznych suwalskich rud żelaza. Zasoby te wynoszą 1,34 mld ton. 

Obecnie złoża zlokalizowane w masywie suwalskim nie mają znaczenia przemysłowego, przede wszystkim ze względu na zbyt niską zawartość metali i dużą głębokość zalegania. Ponadto są one zlokalizowane na obszarze o bardzo wysokich walorach środowiskowych. Złoża stanowią bardzo ciekawy obiekt geologiczny bez znaczenia praktycznego.

za augustowski reporter

Hasło w krzyżówce: "Region w Polsce słynący ze złoż tytanu" powinno składać się z 13 liter, zaczynać się na S a kończyć na A, ponieważ trafną odpowiedzią będzie tu "Suwalszczyzna". Niestety oficjalnie nie zwykło się o tym mówić. Temat tabu, podczas gdy nasz region dysponuje potężnymi zasobami surowców mineralnych wartych biliony. Ile dokładnie i dlaczego nikt się po nie nie schyla? Na te tematy rozmawialiśmy z Jerzym Ząbkiewiczem, ekspertem tematu górnictwa, naukowcem, suwalskim społecznikiem, a od maja prezydentem Europejskich Stowarzyszeń Ławniczych.


Dobrze, że nie powstała tu kopalnia w czasach PRL, lecz szkoda, że nie ma jej dziś, a 8 bilionów złotych nadal zalega głęboko pod ziemią - tak jednym zdaniem można podsumować to, o czym opowiedział nam pan Jerzy. Brzmi tajemniczo? Gwoli wyjaśnienia, chodzi tu o nic innego, jak tylko o postęp technologiczny. Rozwiązania sprzed lat zniszczyłyby piękno naszej przyrody, dziś możemy tego uniknąć.

Ale zacznijmy od początku

Od kiedy wiadomo o rudzie i skąd? Złoża cennych metali odkryto, badając przyczyny tzw. suwalskiej anomalii magnetycznej. Jeszcze przed drugą wojną światową zauważono, że samoloty przelatujące w pobliżu wsi Krzemianka mają problem z kompasem, który nagle właściwie przestawał wskazywać północ. W latach 50. zaczęto dokładniej badać teren metodą sejsmiczną (czyli detonując niewielkie ładunki i sprawdzając, jak rozchodzą się w skorupie ziemskiej fale), a w roku '58. za sprawą pierwszego odwiertu, wyjaśniono, co się działo z kompasami. Zakłócały je potężne złoża rud żelaza znajdujące się pod ziemią. Wraz z żelazem odkryto jednak coś, co znacznie bardziej zainteresowało zarówno naukowców, jak i wojsko – rudy tytanu i wanadu.

Radzieccy towarzysze nie zgodzili się jednak wtedy na ich wydobywanie, ponieważ stalibyśmy się dla nich niemałą konkurencją na rynku. Zgodzili się natomiast, by opublikować informację o istnieniu owych rud. Dopiero w latach latach 79. - 80. podjęta została decyzja państwowa, by budować tu kopalnię. Co więcej, Suwałki, właśnie z tytułu istnienia rudy, miały być miastem wojewódzkim, mimo że wtedy to Ełk prosperował znacznie lepiej - to tam była infrastruktura, kolej czy drogi. Ciekawostką może być fakt, że szpital w Suwałkach miał być pierwotnie dyrekcją owej kopalni.

Przemiany ustrojowe spowodowały, że plany te zostały zatrzymane. Co prawda, w '79 roku Niemcy udzielili nawet Państwu Polskiemu pożyczki w wysokości 750 milionów marek na budowę kopalni, przy czym zaznaczono, że zwrot ma następić w ciągu 10 lat w formie tytanu. Wykorzystano te pieniądze na odwierty i badania, ale również budowę domów, zakładów i dróg. Niemcy oczywiście kontrolowali prace nad kopalnią. Kiedy przyjeżdżała kontrola, pokazywano osiedle, fabrykę, i tak goszczono, by raport wskazywał, iż pożyczka została racjonalnie wydana. Najprawdopodobniej pożyczkę tę z czasem umorzono.

"To nasze gigantyczne bogactwo"

- Powinniśmy czuć, że to nasza własność. Jest tu gigantyczne bogactwo - zdeponowane głęboko pod ziemią bogactwo natury złożone m. in. z tytanu, wanadu czy żelaza. To są dziwne bogactwa, bo według nauki czy geologii nie powinno ich tam nigdy być. Jest to nazwane nawet intruzją suwalską. Zatem to jest pewnien wrzut, z którego wyróżniamy 3 złoża: Udryn, Krzemianka i Jeleniewo. W czasach PRL-u miała nawet powstać kopalnia. Dysponuję jej projektem od przysłowiowej deski do szybów, z informacjami jak rozłożone jest złoże, do czego miałoby służyć, jak je wydobywać. (...) Na tych trzech złożach wykonano w sumie ok. 200 2-kilometrowych odwiertów. Są to potężne odwierty, patrząc również na koszty. Zbilansowałem złoża, by każdy wiedział, ile tego jest, jak głęboko, jaka jest zawartość i wartość. 1 odwiert to jest ok. 50 milionów złotych. Pomnóżmy - 200 razy 50 - około miliard złotych wydano na badania. Wydano gigantyczną kwotę i nic z tego? - mówi Jerzy Ząbkiewicz.

Wykop Skomentuj5
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka