"Witaj z rana dupo zasrana!" tak zawołał z okna ojciec mojego kolegi do idącej chodnikiem zaprzyjaźnionej od lat sąsiadki. Wszyscy zbaranieli z sąsiadką włącznie na poranny dowcip nestora. tym bardziej, że jest to człowiek wykształcony, po dwóch dobrych fakultetach, czytający dobrą literaturę. Nagle coś się tam w mózgu nie tak połączyło i gdzieś kiedyś, może w dzieciństwie zasłyszana na warszawskiej ulicy wulgarna odzywka wykwitła jako dowcip z ust tetryka. Tak mi się to przypomniało jak przeczytałam, co Monika Olejnik wyrzuciła z siebie :
873
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze (1)