W głębokim poważaniu ma prawo i sprawiedliwość Jacek "pirat" Kurski, co się mandatom i wyrokom sądu nie kłaniał. Pokłonił się więc komornikowi, który przejął jego BMW. I cała nadzieja w Palikocie. Powinien się poseł Janusz zdobyć na gest i odkupić kultowy wehikuł IV RP, a następnie uczynić z niego kolejny eksponat w tworzonym przez niego Muzeum IV RP, które jak wiadomo, miało wpierw się się znaleźć w mieszkaniu Ziobry. Ten rycerz PiS-u też popadł swego czasu w niełaskę prawa, które nakazało mu przeprosić doktora Mirosława G. za ciężkie pieniądze.
37
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze (4)