dla niektórych Pan Tygrys dla niektórych Pan Tygrys
433
BLOG

Balacha z dosiadu, do cholery!

dla niektórych Pan Tygrys dla niektórych Pan Tygrys Rozmaitości Obserwuj notkę 21

Bez żadnej kokieterii anonsuję, że w tym wpisie będzie absolutnie nic wiekopomnego, a dla ogromnej większości ludzi to są sprawy zupełnie obce i nieinteresujące. (Dodam jeszcze wykrzyknik, oto on --> !)


Ten wpis to sprawa zasadniczo całkiem prywatna - coś jak intymny pamiętnik pensjonarki, albo inny kalendarzyk małżeński. Po co więc? A nie wolno mi? Zresztą czy ci wszyscy guru od sukcesu i powodzenia w życiu nie uczą, że marzenia i plany się spełniają, o ile się je zapisze? No to właśnie!

* * *

Wczoraj. Zadaniówka. Mam gościa w dosiadzie i on, jak to poczatkujący, odpycha mnie rękami. Każdy wie, że w takiej sytuacji zgrabnie przerzucamy nogę na drugą stronę i fundujemy mu balachę. Balacha z dosiadu - najczęściej kończąca walkę technika kończąca! (Ostatnio widziałem gdzieś taką statystykę. Na pewno nie chodziło o MMA, tylko o czysty grappling, ale tym się tu przecie zajmujemy.)

Jednak gość, choć całkiem zielony, silny był i mało zmęczony, więc jakoś się na tę balachę nie zdobyłem. Chyba mi Mark Hatmaker nieco zamieszał w głowie, swoją nauką, że jak ma się gościa z góry, to trzeba spróbować wszystkiego, zanim się tę górną pozycję poświęci. Tyle że Hark Hatmaker pokazywał przy tym długie sekwencje technik kończących z tego dosiadu, a ja nie miałem wielu pomysłów. (To były zresztą krótkie zadaniówki, ino po 2 minuty.)

Raz wykończyłem gościa Ezekielem, ale to wszystko, a kulaliśmy się z nim chyba ze trzy razy, i ze dwa byłem u góry. Marnie! No to teraz powiedzmy to sobie i niech nam się wbije w jaźń... Panie Tygrys... nieważne że gość jest bykowany... Jeśli spod spodu, z dosiadu, wyciąga łapki do góry - trza mu założyć tę cholerną balachę! (No, chyba że masz pan jakiś lepszy pomysł na daną chwilę.)

 Sztywność tych jego łapek nie powinna stanowić większego problemu w tej sytuacji. Gdyby był cwany i dobry technicznie, mógłby się wykręcić i wybronić, ale samymi sztywnymi łapki - NIE! I tak tej łapki w górze nie utrzyma, kiedy ja się na niej uwieszę i pociągnę z pleców, a to przecież umiem.

 Żeby mi więcej takich rzeczy nie było! Zapamiętaj to pan, Panie Tygrys, na wsze czasy! 

triarius

Jestem super. Łagodny jak letni wietrzyk. Jednak nie zamierzam tu tolerować płatnych Monet, lewiźnianych trolli i platfąsów (jeśli komuś 7 lat nie wystarczyło, to nic tu po nich). Zaś chłopięta od Korwina i innych libertarian, którym zdaje się, że zjedli wszystkie rozumy i pędzą mnie pouczać pokornie proszę, by wzięli na wstrzymanie i raczej poczytali sobie coś z Misesa. Jestem starszy człowiek i ze śmiechu łacno mógłbym dostać przepukliny. Mój prawdziwy blog: http://bez-owijania.blogspot.com/

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (21)

Inne tematy w dziale Rozmaitości