15 obserwujących
347 notek
261k odsłon
  96   0

Kasa na ratowników medycznych - ile, skąd itp.

Doradczyni prezydenta raczyła była powiedzieć - w odpowiedzi na prośby ratowników medycznych o podwyżki - że 'rząd nie ma fabryki pieniędzy'.  Więcej o tym tutaj.  Pierwsze co mi się nasuwa do głowy to pytanie - 'A Polska Wytwórnia Papierów Wartościowych' ? ;).  Taki żart w odpowiedzi na żart.  Na poważnie - ilu jest tych ratowników w Polsce, ile kasy mogą kosztować podwyżki sensowne dla nich ?

Tutaj jeden z artykułów o danych źródłowych - wychodzi na to, że pracowników ratownictwa medycznego w zeszłym roku było około 13 tysięcy, z czego 11 tysięcy to ratownicy medyczni.  Szybka kalkulacja - a ile by kosztowało danie każdemu z nich 10 tysięcy więcej (brutto) miesięcznie ?

13.000 x 10.000 x 12 = 1 560 000 000

tylko półtora miliarda rocznie kosztowałoby dorzucenie każdemu z systemu - i ratownikowi, i nieratownikowi - po 10 tysi miesięcznie.  Porównajmy to do dwóch miliardów na TVP.  Porównajmy to na pensje katechetów - około 1,2 - 1,3 miliarda rocznie (licząc 11 tysięcy ratowników podwyżka o 10 tysi to mniej więcej 1,3 mld - wystarczy zabrać katechetom, dać ratownikom ;) ).  Rząd nie ma kasy - dobre sobie ;)  Pewnie nie mają, bo półtora miliarda wywalili tak sobie na nieudaną elektrownię.  

Żeby było jasne - tu nawet nie chodzi dokładnie o te 10.000 miesięcznie więcej, które - jak widać - nie powinny być żadnym problemem, jeżeli w państwie jest tak dobrze finansowo, jakby wskazywało dosypywanie kasy do TVP, wypłaty 500 plus, trzynaste emerytury... Tu chodzi też o to, że ratowników jest za mało - i system by nie działał, gdyby nie praca ratowników po 300 godzin miesięcznie.  No to policzmy - ile by kosztowało np. zatrudnienie kolejnych 13 tysięcy osób w ratownictwie medycznym - niech będzie, że po 20.000 brutto miesięcznie ?  Wychodzi jakieś 3 mld.  Przy dwóch miliardach na TVP....  Przy ponad 40 mld na pincet plus, na które 'stać nas' ;) A przecież aż dwudziestu tysięcy brutto pewnie ratownicy - przy pracy 168h (a nie 300) miesięcznie - pewnie wcale nie traktują  jako 'must have'.   Oczywiście - poza kasą na nowych ratowników trzeba jeszcze obsłużyć ich logistykę - ilość karetek itp.  Ale - skoro teraz pracują po 300 godzin, skoro karetkami nie ma kto jeździć - to by znaczyło, że karetki są ;)

Rząd nie ma fabryki pieniędzy i nie chce dać porządnej kasy ratownikom.  Na naukę mitologii kananejskiej w szkołach są pieniądze.  Na uczciwą zapłatę ludziom, którzy ratują nam życia - nie ma.  Nawet w okresie pandemii.  Słuszną linię ma nasza władza.

Lubię to! Skomentuj8 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale