trubro trubro
69
BLOG

konstruktywnie - co zrobić, żeby było dobrze ze służbą zdrowia ;

trubro trubro Polityka Obserwuj notkę 2

Wszyscy (ja też) mówią, że jest źle, ale mało kto ma jakiś pomysł, jak to poprawić.  No to ja swoje podejście zaprezentuję - a co ;)  Żeby nie było - nie jest to nic nowego, odkrywczego itp.  Proste zasady.

Po pierwsze - trzeba zmienić radykalnie sposób wyceny poszczególnych usług medycznych.  W tej chwili NFZ wyznacza 'punkty' za różne usługi, a punkty przelicza się na kasę.  Jest to bzdura oczywista.  Po pierwsze - to producent powinien wyceniać.  Nie mogę pójść sobie do sklepu i powiedzieć - macie sprzedawać ten telewizor za 12 złotych, a jak się cena nie podoba, to nie będzie można u was kupować.  W każdym razie - dzięki zmuszeniu szpitali do wyceny będzie wiadomo, jakie są rzeczywiste koszty (teraz tak naprawdę nie wiadomo).  Szpitale będą sobie mogły porównywać ceny, konkurować ze sobą.  Te, które będą potrafiły zrobić to samo taniej (co nie oznacza gorzej) będą się rozwijać - te, które nie potrafią oszczędzać - nie.
Pozwoli to na dalszą prywatyzację szpitali.  Szpitale powinny i mogą przynosić zyski.  Jak nie ma właściciela, to nikomu nie zależy na tym, by te zyski były.  A zysk szpitala to zysk pacjentów.
Druga sprawa - NFZ do piachu.  Zamiast tego - wolny rynek ubezpieczycieli medycznych.  Każdy ma gwarantować przynajmniej 'koszyk świadczeń gwarantowanych'.  Moja obowiązkowa składka w wysokości, która jest obecnie będzie szła do tego ubezpieczyciela, którego sobie wybiorę.  Ubezpieczyciel będzie działał na terenie całego kraju.  Jeżeli inny ubezpieczyciel za te same pieniądze da mi więcej - idę do niego.  Konkurencja.  Ubezpieczyciele będą zmuszeni do lepszego zarządzania pieniędzmi niż NFZ.  Bo to jest ich zysk.  Obecnie za 50 zł u ubezpieczyciela prywatnego mam obsługę medyczną typu 'wszystko poza szpitalem'.  Pracowałem kiedyś w ubezpieczalni, aktuariusze mówili, że gdyby pieniądze ze składek zdrowotnych szły do prywatnej ubezpieczalni, to pacjenci myśleliby, że są w raju.  To of kurs przesada - ale państwo pokazało niejednokrotnie, że nie potrafi zarządzać pieniędzmi obywateli efektywnie.
Dzięki temu, że ubezpieczalnie będą prywatne, rozwinie się zapobieganie chorób.  Jeżeli ubezpieczyciel wie, że wydał zeszłą zimę kupę kasy na leczenie grypy, to opłaci mu się zaszczepić bezpłatnie wszystkich swoich klientów przeciwko grypie.  Itp.  Wiadomo - zapobieganie nie tylko jest lepsze od leczenia, ale i tańsze.  Ubezpieczalnie mogą razem prowadzić programy zapobiegawcze - jest to w ich interesie.  I jeszcze jedno - ubezpieczalnie nie mogą posiadać szpitali/przychodni.  Żeby nie kombinowali z kosztami.

Trzecia sprawa - dotacje państwowe, samorządowe, prywatne.  Wiadomo, że nie będzie dobrze z dnia na dzień.  Poza tym - państwo jeszcze długo będzie musiało/chciało dokładać do leczenia.  Dlatego - jak będzie chciało, to może refinansować częściowo ubezpieczalniom KONKRETNE USŁUGI.  Będzie też mogło dokonywać wpłat bezpośrednio na konta szpitali w 'okresie przejściowym'.  Dzięki rozdzieleniu szpitali od ubezpieczalni zmniejsza się ryzyko 'usług tylko na papierze' - będzie wiadomo, ile rzeczywiście i jakich usług się wykonuje.  Państwo dotując pewne usługi sprawi, że bardziej kosztowne usługi mogą być dla ubezpieczalni finalnie mniej kosztowne od innych - będzie więc miało realny wkład w kształtowanie metod leczenia.  Będzie mogło np. 'promować' badania piersi u kobiet.  Przy możliwości wpłacania bezpośrednio na szpitale - będzie miało wpływ na to, czy w tym miejscu mimo nieopłacalności szpital ma pozostać, czy nie.  Ale - z każdej wpłaty na szpital będzie musiało się państwo wytłumaczyć - bo to będzie wspieranie prywatnego przedsiębiorstwa.  Dopuszczalne powinno to być tylko w 'okresie przejściowym' - do 3 lat po zmianie systemu na proponowany.

Można dalej temat rozwijać, uszczegóławiać (np. kwestia klinik przy akademiach medycznych).  Generalna zasada - szpitale/przychodnie prywatne, do tego konkurujące między sobą, ubezpieczalnie obowiązkowe, ale prywatne - konkurujące między sobą.  Wtedy - jak szpital ma za duże koszty w porównaniu do konkurencji - albo się zmienia, albo plajtuje, jak ubezpieczalnia ma za duże koszty - albo się zmienia, albo plajtuje i jej klientów przejmuje inna ubezpieczalnia.
Proste, jasne zasady.  Monopol NFZ w służbie zdrowia to to samo, co monopol Poczty Polskiej.  System nieefektywny, przeżerający pieniądze, podatny na korupcje, drogi.

i tyle

oto moje trzy grosze - genialny jestem, co ;) 

trubro
O mnie trubro

jestem z białka Gęby za lud krzyczące sam lud w końcu znudzą, I twarze lud bawiące na końcu lud znudzą. Ręce za lud walczące sam lud poobcina. Imion miłych ludowi lud pozapomina. Wszystko przejdzie. Po huku, po szumie, po trudzie Wezmą dziedzictwo cisi, ciemni, mali ludzie. a to nasz wieszcz narodowy, jakże przewidujący nasze czasy - a tak dawno temu te słowa pisał

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka