Nie manipulowano przy "taśmach Ziobry"
Takie njusy podają media. Bzdura bzdura i jeszcze raz bzdura. Z prostego powodu - niewykrycie śladów manipulacji nie oznacza, że manipulacji nie było. Tym bardziej przy technologii, przy której bardzo ciężko manipulację wykryć.
A przy okazji - biegli dali dowód na to, że Ziobro kłamał na konferencji w której opisywał jak to nagrywał Leppera.
Zastanawiam się nadal, czy Ziobro jest nieuczciwy czy głupi. Czy jedno i drugie. Bo jeżeli założymy, że jest uczciwy, to różne dziwne rzeczy wychodzą.
Po pierwsze - nagrał sprzętem, który zawsze będzie budził wątpliwości co do wiarygodności.
Po drugie - zwlekał z dostarczeniem nagrania.
Po trzecie - zamiast zlecić badania Instytutowi Ekspertyz Sądowych, zlecił de facto swoim podwładnym. Zakładowi Chemii Specjalnej ABW, który doświadczeniem w takich ekspertyzach pochwalić się nie bardzo może.
Po czwarte - słyszymy kategorycznie 'nie manipulowano'. Na samo takie stwierdzenie nóż mi się w kieszeni otwiera. Porządny biegły powie 'nie stwierdzono manipulacji', oraz powie, jakie jest prawdopodobieństwo/łatwość manipulacji przy danej technologii, i jakie są szanse na wykrycie dobrze zrobionej podróbki/przeróbki.
Po piąte - i to powinien być gwóźdź do trumny Ziobry ;) - 'biegli' stwierdzili, że nagrywanie zostało włączone 4 minuty przed rozpoczęciem rozmowy. I jak tak sobie przypominam, jak nasz szeryf mówił o tym, że 'włączyli mu' jego ludzie, potem wyszedł z budynku, wszedł do samochodu, jechał samochodem, leciały wiadomości w radio, rozmawiał z borowcami, wyszedł z samochodu, wszedł do ministerstwa rolnictwa, potem długo szukał pokoju Leppera, rozmawiał z kimś w budynku, i dopiero potem rozmawiał - to nijak nie mogę sobie wyobrazić tych 4 minut. Minutę, dwie to się idzie z budynku na parking. Niech będzie - minuta na wyjście z budynku, minuta na wejście. Minuta na znalezienie odpowiedniego pokoju, wypytanie gdzie jest. Na jazdę w samochodzie pozostaje minuta. Albo te 4 minuty to kłamstwo, albo Ziobro kłamał opisując jak 'włączyli mu' dyktafon jeszcze 'u niego'. Ale przecież te 4 minuty to ekspertyza biegłych ;) Czyli - biegli udowodnili, że Ziobro kłamał na konferencji.
To wszystko wygląda podejrzanie. Jeżeli Ziobro jest uczciwy, to jest głupi, żeby takie podejrzenia na siebie tworzyć. Po co kłamał ?
Tak wracając do 'ekspertyzy' - jeżeli Zakład Chemii Specjalnej ABW dokonał takiego przewrotu w kryminalistyce, że można z całą pewnością stwierdzić, że nagranie cyfrowe nie było manipulowane, to czekam teraz na ponowne rozpatrywanie spraw sądowych, gdzie dowód z nagrania cyfrowego nie został uwzględniony. Ale się pewnie tego nie doczekam ;)
dodano trochę po wstawieniu całego tekstu:
Chyba wiem, czemu wybrali tych akurat ekspertów ;). Otóż 'ekspert' z ZKiChS w 2003 (nazwisko pominę - jak ktoś chce, to do niego dotrze) popełnił artykuł, w którym napisał, że to, że można stwierdzić, że cyfrowy zapis audio jest autentyczny ;). Niezłe jaja. Tym bardziej, że wcześniej w tym samym artykule pisze (w kontekście stosowania kompresji):
"Zasadniczy dylemat można sformułować następująco: Czy warto rejestrować dłużej, zwiększając ryzyko nieprzydatności zapisu do badań kryminalistycznych?"


Komentarze
Pokaż komentarze (15)