trubro trubro
48
BLOG

Reżymowa telewizja, jak mawia JKM...

trubro trubro Polityka Obserwuj notkę 5

Wczoraj obejrzałem wiadomości w jedynce.  Tej za nasze pieniądze utrzymywanej.  I dowiedziałem się, co się ważnego wydarzyło.  Piękna była kolejność podawanych informacji, oraz 'nacisk' i czas:

  1. Obrady biskupów i pielgrzymki do świętego obrazu w częstochowie.  materiał na prawie 4 minuty.  Dziennikarze mówili o 'cudach' dokonanych przez obraz jak o faktach.  Do tego ten ładny głos profesjonalnej dziennikarki ;)
  2. Aresztowanie Łyżwińskiego - około trzech minut.  Widać, że nie mieli o czym gadać, więc materiał to było streszczenie poprzednich odcinków
  3. Pożary w grecji - jakieś 1,5 minuty.  Generalnie mało istotny news.

 Oglądałem, i nie wierzyłem.  Przypomniała mi się relacja sprzed paru dni w trójce regionalnej, dotycząca przerywanych obrad sejmu, oraz tego, jak Dorn przerwał posiedzenie komisji.  Wszyscy wiedzą, jak ludzie potraktowali te przerwanie (a tak w ogóle - to myślałem, że Dorn jest przeciwko przerywaniu) - a telewizja nasza z abonamentów wszystkich Polaków opłacana przekazała 'odbyło się posiedzenie komisji, na chwilę pojawiły się wątpliwości co do kwestii prawnych i obrady na jakiś czas wstrzymano'.  Poza tym wystąpił nasz minister obrony, któremu kulturalny dziennikarz pozwolił na wygłoszenie wszystkich jego tez, zadawał odpowiednie pytania tak, by nasz Rambo mógł wypowiedzieć, co ma na myśli.  W sumie dziennikarzyna zrobił to nawet lepiej, gdyby Rambo przeprowadzał wywiad sam ze sobą.  Tego samego dnia Rambo w innej telewizji mówił, że on tu jest gościem.  No tak - w Trójce regionalnej to on był gospodarzem.
   Wszystko jest niby w porządku - mamy pluralizm mediów, jak się komuś nie podobają wiadomości w jedynce, dwójce czy trójce, to może sobie włączyć Polsat, albo TVN24.  Z tym, że w Polsce jest cała masa małych miejscowości, do których 'po antenie' docierają tylko programy TVP, a ludzie zarabiają tak mało, że na cyfrowe satelity ich za bardzo nie stać.  Albo nie widzą potrzeby - cały dzień zapieprzają w polu, po powrocie do domu obejrzą wiadomości, potem 'M jak mdłości' i idą spać.  To im wystarcza.  I takim ludziom trudno potem cokolwiek wytłumaczyć - bo niektórych faktów nie znają i nie chcą w nie wierzyć, bo przecież 'w telewizji nie pokazywali'.  I takich ludzi pisiolkom trzeba.  To dla nich jest ta telewizjia.

    A tak nie mówiąc o mediach, tylko o naszych braciach mniejszych - Jaro the Duck musi szybciutko robić wybory, bo mu się partia rozjeżdża.  Dorn, Wasserman czy Macierewicz wypowiadają się o rewelacjach Kaczmarka w taki sposób, że widać, że dużo rzeczy im się nie podoba w pisie, i że już myślą o kandydowaniu w sytuacji zmasakrowania PiS'u, oraz o deklaracji o odejściu od okresu błędów i wypaczeń.  Ziobro może okazać się gwoździem do trumny kaczuszek, trzeba więc szybko rozpisać wybory, coby się szeregi zjednoczyły we wspólnym celu.  A po wyborach - po staremu - jakiś czas spokój, krzyczenie na innych, potem wojna wewnętrzna.  Im mniej krzyczenia na innych, tym większe prawdopodobieństwo wojenki, bo ci ludzie muszą z kimś walczyć - jak nie mają z kim, to walczą sami ze sobą.  Przypomina mi się program "Ale plama", w którym dwóch takich nie mogło ze śmiechu wyrobić po usłyszeniu haseł 'zjednoczenie prawicy', albo 'prawica razem'.  Czego sobie i innym życzę ;)

trubro
O mnie trubro

jestem z białka Gęby za lud krzyczące sam lud w końcu znudzą, I twarze lud bawiące na końcu lud znudzą. Ręce za lud walczące sam lud poobcina. Imion miłych ludowi lud pozapomina. Wszystko przejdzie. Po huku, po szumie, po trudzie Wezmą dziedzictwo cisi, ciemni, mali ludzie. a to nasz wieszcz narodowy, jakże przewidujący nasze czasy - a tak dawno temu te słowa pisał

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (5)

Inne tematy w dziale Polityka