Właśnie przeczytałem o tym, że Olejniczak ma przeprosić Leppera. Za to, że powiedział, że Barbara Blida zginęła, również dlatego, że "był w rządzie i na to wszystko pozwalał". Według mnie Olejniczak powinien przeprosić - agitacja polityczna nawet przeciwko Lepperowi powinna mieć swoje granice. Ale co innego mnie tu zaciekawiło.
Fragment uzasadnienia wyroku "Lepper jako wicepremier i minister rolnictwa w żaden sposób nie nadzorował służb specjalnych, nie mógł mieć więc wpływu na sprawę Blidy". Takie uzasadnienie bardzo mnie zastanawia - jest sobie taki artykuł w konstytucji:
Art. 157.
1. Członkowie Rady Ministrów ponoszą przed Sejmem solidarną odpowiedzialność za działalność Rady Ministrów.
To znaczy, że jeżeli rząd odpowiada za sprawę Blidy, to odpowiada za nią solidarnie, przed Sejmem również Endrju. Lewica krzyczała, że to działania rządu doprowadziły do śmierci Blidy. Tak więc przed sejmem za tę śmierć w ich oczach odpowiada każdy minister.
Jeżeli Olejniczak miał prawo powiedzieć, że rząd odpowiada pośrednio za śmierć Blidy, to mógł również powiedzieć, że odpowiada za to Lepper. A sąd orzekł, że Lepper bezpośrednio nie miał wpływu. Co z tego wpływu, jak konstytucja mówi, że miał czy nie miał wpływu - odpowiada ? Gdyby sąd orzekł, że rząd za tę śmierć nie odpowiada - to byłaby inna sprawa. A takie wyroku uzasadnienie budzi moje zdziwienie.


Komentarze
Pokaż komentarze (5)