trubro trubro
71
BLOG

A mógł zabić...

trubro trubro Polityka Obserwuj notkę 13

Po debacie piątkowej zawrzało. Oj zawrzało. Bo to nie była byle debata. Tusk przekonał mnie, że byłby świetnym prezydentem. Głosowałem na niego w wyborach prezydenckich- ale dlatego, że inni kandydaci byli o wiele gorsi, a o Tusku w sumie mało wiedziałem. Filmy z dawnych lat pokazywały go jako doskonałego moderatora dyskusji, bez kompleksów - ale od tamtej pory (początki 3 RP) nie bardzo była okazja bo poznać. Do piątku.
Ale nie o tym - pierwsza rzecz, która mi się nasunęła podczas debaty, to to, że słychać było w TV tylko publiczność PO, która zachowywała się jak na wiecu. Powstaje tu pytanie - czy mogła, czy nie, ale z drugiej strony, jeżeli zaprasza sie publiczność, to nie ma co się na nią obrażać. Takie prawo polityki wiecowej. Ale - publiczność PO nie stanowiła problemu. Problemem była publiczność PiS, która nie tylko wtrącała się okrzykami jak 'ludzie PO', ale używała o wiele ostrzejszych słów. Z niewiadomych jednak przyczyn mikrofony były skierowane tylko na publiczność PO. I - w studio było słychać dwie strony, w TV - tylko PO. I wyszło, że ludzie PiS, którzy na wiecach gwiżdżą, gdy usłyszą nazwisko Tuska (premier wtedy czeka i się napawa) - byli cicho na debacie. Pan Urbański spisał się doskonale.
Ale jest coś jeszcze ciekawszego. Oprócz 'gorszych dzieci', o których mówił premier był jeszcze mały pistolecik. Najpierw premier mówił, że nie było takiej sytuacji, potem - poza debatą, że była, ale wyglądała zupełnie inaczej. Ale to nieważne. Ważniejsze jest to, co powiedział Ludwik Dorn. Powiedział, że był niejednokrotnie świadkiem, jak pan premier jest zaczepiany słownie przez pijanych dżentelmenów, i 'ani razu nie wyciągnął broni'. Ja pier... - za przeproszeniem. Kawał mi się przypomniał ze Stalinem, i hasłem 'a mógł zabić'. Człowiek, który w ogóle pomyśli o tym, że można wyciągnąć broń w odpowiedzi na zaczepki pijaka jest kompletnie nieodpowiedzialny. Jak ktoś taki mógł kierować MSWiA ? Do tego dochodzi historia chwalenia się bronią przez Jarosława Kaczyńskiego podczas wywiadu dla Moniki Olejnik i Tomasza Lisa przed laty. Bronią nie można się w ten sposób chwalić. Ktoś, kto się chwali w ten sposób jest gówniarzem z kompleksem niższości, niedorosłym do tego, żeby nosić gaz w kieszeni, a co dopiero broń palną. Ja mam szacunek nawet do nunczako - tak mnie nauczono za dawnych, treningowych czasów. Trener nam mówił - wyciągasz tylko, jak liczysz się z tym, że możesz zabić, albo po to, by poćwiczyć. Broń to nie zabawka do szpanowania. I jako nastolatek to zrozumiałem. Premier jako dorosły człowiek nie miał tak wyrobionych norm. Nic to. Jarosław 'malutki pistolecik' Kaczyński teraz jest chory. I chyba wiem na co. Na pewno nie na wirusa filipińskiego, ale chory na ambicję. To, co pokazał podczas debaty, ale przede wszystkim bezpośrednio po niej to dno. Wiedzą o tym nawet sztabowcy PiS, którzy pewnie odsunęli go od kamer, aż się uspokoi. Bo będzie znowu pieprzył o geszeftach, i o tym, że 'wygrał'. Specjaliści od PR wiedzą, że musi się zamknąć. A jak nie chce - to lepiej go schować. Niech go schowają na zawsze. Niestety - chyba się to nie spełni. Tuż przed końcem kampanii el premierro wyjedzie z nowym dziadkiem z Wermachtu, i nie będzie czasu dla PO, żeby temu zaprzeczyć. Tak mówiąc o dziadku - dzisiaj dowiedziałem się od Jacka Kurskiego, że to PO wyciągnęła tego dziadka Tuska. I jak tu nie myśleć, że niektórzy z PiS wymagają leczenia ?

trubro
O mnie trubro

jestem z białka Gęby za lud krzyczące sam lud w końcu znudzą, I twarze lud bawiące na końcu lud znudzą. Ręce za lud walczące sam lud poobcina. Imion miłych ludowi lud pozapomina. Wszystko przejdzie. Po huku, po szumie, po trudzie Wezmą dziedzictwo cisi, ciemni, mali ludzie. a to nasz wieszcz narodowy, jakże przewidujący nasze czasy - a tak dawno temu te słowa pisał

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (13)

Inne tematy w dziale Polityka