trubro trubro
65
BLOG

A mógł zabić 2 - premier w obronie kościoła

trubro trubro Polityka Obserwuj notkę 18

Nasz premier jest jak rycerz średniowieczny - broni Kościoła na śmierć i życie. Co prawda trochę mi nie pasuje to, że dostał dwa nagie miecze od Tuska - chyba powinno być odwrotnie - ale jego czyny mówią same za siebie.
Wczoraj w "Teraz my" usłyszałem, jak sir Jarosław kościół obronił przed zapędem niewiernego Donalda. Bagatelizował swoją broń palną - nie tylko nazwał ją 'małym pistolecikiem', ale nawet 'zabawką'. Przyznał jednak, że tę zabawkę miał nabitą. I potwierdził, że podczas wywiadu dla Szpilek pokazywał broń dziennikarzom. A co powiedział najciekawszego nasz obrońca Marii ?

"Pan Donald Tusk coś brzydkiego stwierdził o Kościele – bo on na początku lat 90. był wrogiem Kościoła – to wyciągnąłem ten pistolet i powiedziałem mu, że jeszcze raz coś takiego zrobi, to zrobię mu krzywdę. To może nie był najlepszy żart, ale wtedy znaliśmy się lepiej "

Znali się podobno od 89go roku.

"Mały pistolecik", "zabawka". Czyli nic poważnego. Premier pochwalił się publicznie, że groził bronią politycznemu oponentowi, gdy ten powiedział coś, co mu się nie spodobało. Nawet, gdyby to była atrapa broni dokładnie takiej samej, jaką miał- nie prawdziwa broń - to i tak coś takiego jest karalne. Ale - Tusk się nie czuł zagrożony, więc nie tylko sprawa się nie przedawniła, ale też sprawy po prostu nie było.
Ktoś kto ma broń palną, ma wielką odpowiedzialność. Nie może sobie żartować przy jej użyciu - bądź przy użyciu jakiejkolwiek atrapy, szczególnie wobec kogoś, kto wie, że 'zastraszacz' ma zezwolenie na prawdziwy pistolet. Nasz premier jednak uważa inaczej.
W tak zwanym 'cywilizowanym kraju' ten ktoś zakończyłby karierę. O ile wcześniej  uważałem tylko, że Jarosław "mały pistolecik" Kaczyński to po prostu zacietrzewiony 'mądry inaczej' polityk, to teraz uważam, że jest to człowiek o mentalności bandyty. Tylko bandyta (w potocznym rozumieniu tego słowa, hehe) zachowuje się w ten sposób. Lepper, ze swoją chłostą wykonaną na syndyku, czy uderzeniem nauczyciela pod budką z piwem to po prostu chuligan. Bo nie mieszał w swoje postępki czegoś, co z założenia odbiera życie. Napiszę to wyraźnie, i niech mnie premier poda do sądu, jeśli uważa inaczej - każdy, kto mając prawdziwą broń używa jej - bądź jej atrapy - jako argumentu w dyskusji, jest po prostu niebezpiecznym, nie potrafiącym żyć w społeczeństwie zwyrodnialcem, metą społeczną, przed którą społeczeństwo powinno być chronione. Nie nazywajmy szamba perfumerią - to, do czego przyznał się el Kacze, to po prostu szambo. Zero szacunku dla życia, dla broni. Taki człowiek jest zerem, niegodnym tego, by ludzie honorowi z nim w ogóle dyskutowali.
Bardzo osobiście i emocjonalnie mi tu się napisało. Ale nie można przymykać oczu na takie rzeczy. Media mnie trochę zdziwiły - spodziewałem się, że na pierwszych stronach wszystkich gazet to będzie. Ale po namyśle przestałem się dziwić. Przestępstwa nie było (Tusk mówił, że nigdy się nie czuł zagrożony) - więc uwydatnianie tego wydarzenia mogłoby podważyć obiektywność mediów w oczach niektórych. Przyćmiłoby inne informacje. Ważne jest jedno - Kaczyński potwierdził to, co mówił Tusk o jego mentalności poprzez przytoczenie wydarzenia w windzie.

trubro
O mnie trubro

jestem z białka Gęby za lud krzyczące sam lud w końcu znudzą, I twarze lud bawiące na końcu lud znudzą. Ręce za lud walczące sam lud poobcina. Imion miłych ludowi lud pozapomina. Wszystko przejdzie. Po huku, po szumie, po trudzie Wezmą dziedzictwo cisi, ciemni, mali ludzie. a to nasz wieszcz narodowy, jakże przewidujący nasze czasy - a tak dawno temu te słowa pisał

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (18)

Inne tematy w dziale Polityka