trubro trubro
41
BLOG

Morderca Popiełuszki wygrał

trubro trubro Polityka Obserwuj notkę 12

I PiS przegrało wybory. Nie było co prawda wyprowadzenia sztandaru, ale była za to mowa o porażce, która tak naprawdę jest sukcesem, o hołocie z Warszawy oraz o tym, że czarne jest białe. Pojawiły się też ploty, że może wybory będą nieważne, bo były przerwy w głosowaniach. Całe szczęście ordynacja przewiduje takie przerwy, i jest ściśle napisane, co trzeba robić, gdy przerwa musi się odbyć - jeżeli komisja wypełniła wszystkie wymogi, to - mimo przerwy - głosowanie będzie ważne. Istotniejsze jest to, że niektórzy nie mieli cierpliwości czekać na przyjazd nowych kart do głosowania, i wyszli, oraz to, że za granicą "nie do końca zadziałała" rejestracja wyborców przez internet, w wyniku czego wyborcy przychodzili do konsulatów głosować - a nie było ich na liście.

Nic to - najważniejsze, że Polacy tak naprawdę pokazali PiSowi gest Kozakiewicza. Wykształciuchy wygrały. Zadecydowali podatni na propagandę wyborcy z wykształceniem co najmniej średnim - na PiS głosowała większość ludzi z wykształceniem podstawowym i zawodowym - a przecież wiadomo, że tych jest o wiele trudniej oszukać i omamić lepem propagandy bezustannego ataku odbywającego się na łamach tvn24 i Gazety Wyborczej. PiS przegrało, bo nie miało mediów. Urbański i Patrycja Kotecka robili wszystko, żeby pokazać PiS w jak najgorszym świetle. Potrafili nawet przerwać mecz, żeby nastawić wyborców przeciwko PiS'owi, potrafili przesunąć Klan o 10 minut, żeby pokazać konferencję CBA w prajmtajmie - wszystko po to, by ludzie pomyśleli - "Ale wstrętny ten PiS, to pewnie przez nich zobaczymy Rysia 10 minut później niż zwykle". Dobrze, że nie poważyli się podnieść ręki na trzecią (po Papieżu i Małyszu) świętość Polaków - "M jak miłość". Wtedy PiS miałby wynik wyborczy w okolicach Partii Kobiet.

Teraz zaczną się szykany. Będzie drugi 13 grudnia. Represje wobec opozycji - która będzie lepszą opozycją od PO. Jakby wierzyć Kaczyńskiemu, to najpierw PiS zrobi porządek wśród swoich - zdymisjonuje całe kierownictwo, odwoła swoich spin doktorów, a były premier jako odwołany prezes partii będzie dumał w samotności nad niewdzięcznością narodu. Tak przynajmniej twierdził 30 lipca.

A na Woronicza strach... Pati Koti zamiast dumnie kroczyć korytarzem od dzisiaj przemyka szybko, a dziennikarze, którym jeszcze niedawno mówiła 'jak ma być' śmieją jej się w twarz. Znaczy - śmieje się ta garstka niedobitków. Promowane gęby tych, na których władza mogła liczyć płaczą po toaletach. I bardzo dobrze ;) Łabędzim ich śpiewem był pasek informacyjny po przemówieniu premiera, w którym napisano, że PiS zdobył 5 milionów głosów więcej, niż w poprzednich wyborach.

21 października skończyła się w Polsce IV Rzeczpospolita.

I oby odeszła w mrok historii, a wraz z nią ubeckie metody rządu Kaczyńskich. Trzeba jednak pamiętać o jednym - jedna rewolucja rodzi drugą rewolucję. Teraz mamy tę drugą - ale co się z niej urodzi ?

trubro
O mnie trubro

jestem z białka Gęby za lud krzyczące sam lud w końcu znudzą, I twarze lud bawiące na końcu lud znudzą. Ręce za lud walczące sam lud poobcina. Imion miłych ludowi lud pozapomina. Wszystko przejdzie. Po huku, po szumie, po trudzie Wezmą dziedzictwo cisi, ciemni, mali ludzie. a to nasz wieszcz narodowy, jakże przewidujący nasze czasy - a tak dawno temu te słowa pisał

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (12)

Inne tematy w dziale Polityka