Jeszcze raz poczytałem ustawę o zwalczaniu narkomanii. I znowu na coś fajnego natrafiłem. Masakra kolejna - nawet nie trzeba wnikać w to, czy coś jest zielem konopii, czy nie (w rozumieniu ustawy), wystarczy zerknąć na początek tego 'aktu prawnego', by wiedzieć, że sądy nie respektują prawa w Polsce, jeżel skazują kogoś za posiadanie marihuany.
Skazywanie takie odbywa się na podstawie (sądy tak twierdzą) ustawy, o której mówię, a której zakres jest zdefiniowany na samym początku tejże:
Art. 3.
Przepisy ustawy stosuje się do:
1) produktów leczniczych, które są środkami odurzającymi, substancjami psychotropowymi
lub prekursorami, w zakresie nieuregulowanym w ustawie
z dnia 6 września 2001 r. - Prawo farmaceutyczne (Dz. U. z 2004 r. Nr 53,
poz. 533, z późn. zm.2));
2) substancji i preparatów chemicznych, które są prekursorami, w zakresie nieuregulowanym
w ustawie z dnia 11 stycznia 2001 r. o substancjach i preparatach
chemicznych (Dz. U. Nr 11, poz. 84, z późn. zm.3)).
Teraz tak - na liście produktów leczniczych marihuany nie ma (choć wielu o to walczy). Sprawdzam więc punkt drugi - sprawdzam, co to prekursor (jeżeli coś nie jest prekursorem, to nie łapie się pod ten punkt). Ustawa definiuje:
prekursor – prekursor narkotykowy będący substancją sklasyfikowaną, o której mowa w art. 2 pkt a rozporządzenia 273/2004, którego kategorię określa załącznik nr 1 do tego rozporządzenia;
Chodzi o rozporządzenie Parlamentu Europejskiego, patrzę w rozporządzenie - widze aceton, nadmanganian potasu (wtf? ), kwas siarkowy, solny, lizergowy... hm... THC, marihuany, trawy, skuna, gandzi, ziela konopii, haszyszu - nie ma :) Czyli - na samym początku ustawa mówi, że nie obejmuje zakresem swym wielu substancji uważanych za narkotyki. To, że później w 'szczegółach' przeczy zakresowi wprowadza zamieszanie - widać, że ustwodawca się zapędził. Przekroczył wyznaczony przez siebie zakres. Zepsuć chciał ustawę, ale się to mu nie uda - zakres na początku jest podany jasno, i tego się będę trzymał, panie władzo, jakbym kiedyś miał mieć substancję zakazaną przy sobie w kraju naszym nadwiślańskim.
Co ma robić obywatel, jak go policjant z trawą złapie ?
- na jakiej podstawie pan mnie zatrzymuje ?
Policjant - 'na podstawie ustawy o przeciwdziałaniu narkomani...'...
- A jaką substancję Pan u mnie podejrzewa ?
- Marihuanę
- nie ma czegoś takiego na liście zakazanych, jest 'ziele konopii', jest 'żywica konopii', a to, co mam to kwiatki wybrane tak, by nie było wierzchołków (a tylko wierzchołki są zielem konopii według ustawy', a tak poza tym, to ustawa zakresem obejmuje produkty lecznicze oraz prekursory zdefiniowane w rozporządzeniu 273/2004 PE, a marihuana prekursorem nie jest. Idź więc pan, panie policjancie łapać przestępców, a nie uczciwym obywatelom głowę zawracasz...
Ech... mam nadzieję, że niedługo dojdzie do masowych rehabilitacji osób skazanych bezpodstawnie...


Komentarze
Pokaż komentarze