Pan europosel Adam Bielan przepieknie wypunktowal gwiazde TVN24 w faktach po Faktach.
Ironizujaca pani red-aktorka probowala naciagnac pana Bielana na glupawa dyskusje na temat posla Macierewicza i jego ZP, a konkretnie chodzilo o dalsza dezawuacje ekspertow tej grupy.
Adam Bielan sprowadzil aspirujaca red-aktorke na ziemie, spokojnie wytlumaczyl jej na czym polega fenomen Antoniego Macierewicza, jego niezlomnosc, lojalnosc i dobra sluzbe PiS i Polsce. Wytlumaczyl tez malo rozumnej panie redaktor, ze publikacja GW byla manipulacja, ze byla to ohydna proba osmieszenia ludzi z olbrzymim dorobkiem naukowym, ekspertow w swojej dziedzinie.
Panienka (bo juz ninaczej o niej mowic sie nie da) nic nie rozumiala i usilnie wsluchiwala sie w komendy i podpowiedzi saczone jej do ucha z rezyserki. Nie potrafila, nie chciala, nie mogla pewnych prostych jak drut spraw zrozumiec. Ale to nic nowego. Ona od tego jest, zeby nie rozumiec, nie kojarzyc, nie wiedziec i patrzec szeroko otwartymi oczami bezrozumnej, zagubionej istotki. Za to jej w koncu placa.
Adam Bielan nie stracil panowania nad soba (co w takim towarzystwie byloby nie tylko zrozumiale, ale spodziewane) i spokojnie nie dal sie przegadac, zagluszyc, mimo olbrzymich wysilkow pani red-aktorki.
Aby sprawe dalej rdrazyc, po Bielani zaproszono na przekomarzanki Andrzeja Urbanskiego i Andrzeja Celinskiego.
Przewiduje, ze Urbanski przegadac sie nie da a Celinski bedzie czerwony jak burak na skutek swoich wysilkow przekonania widzow (tych niezahipnotyzowanych) do czegos, do czego normalny i rozsadny czlowiek przekonac sie nie da.
Pani red-aktorka spedzi swoj wieczor w poczuciu dobrze spelnionego obowiazku, jak kazda pozyteczna idiotka po takim wysilku.
Milego weekendu.


Komentarze
Pokaż komentarze (46)