szedłem za czasem
skrzętnie zbierając gubione przezeń
okruchy (zwane u nas chwilami)
wtedy on zatrzymał się na cząstkę
siebie (zwaną u nas momentem)
i rzekł:
czemu idziesz za mną człowieczku?
nie widzisz, że zmierzam
do nikąd?


Komentarze
Pokaż komentarze