0 obserwujących
319 notek
466k odsłon
  760   0

Dziękuję S24 za wszystko co zrobiłeś (i czego nie zrobiłeś)

Salon24 jest dla mnie ważnym miejscem, tutaj przeniosłem pisanie z tu154.eu. Z powodu zmian technicznych niezależnych ode mnie nie jestem w stanie ustalić, kiedy napisałem pierwszą notkę, ale było to gdzieś około 3 lat temu.

Dzisiaj chciałbym podziękować za współpracę i otworzyć nowy rozdział - tym rozdziałem jest Blogpublika.com. A więc także nowe możliwości współpracy, gdyż nie chcę, aby była między nami jakaś wojna. Oczywiście konkurencja to konkurencja i złośliwości być musza, biznes is biznes. Niemniej nie do końca zgadzam się z promocją nowego serwisu, jaką uskutecznia na S24 Czarek Krysztopa. Choć to jego sprawa, bo każdy z 3 Naczelnych ma dużą autonomię.

Właściwie to Blogpublika.com nie jest bezpośrednią konkurencją dla Salonu24. Rzecz jasna chcemy być więksi, poczytniejsi i lepsi (do czego droga baaardzo długa, jeśli to w ogóle realne). Ale naszymi bezpośrednimi rywalami są wPolityce.pl, Plac Wolności oraz Natemat.pl.

Na Blogpublice.com autorzy są zapraszani i nie konkurujemy z agregatorami blogów, gdzie każdy użytkownik dysponuje swoją własną subdomeną oraz każdy może się zarejestrować. Nie podprowadzamy także użytkowników - nie będzie żadnego masowego majlingu, jak to kiedyś uczynił Łażący Łazarz.

A teraz kilka słów o tym dlaczego Salon24 traci autorów i co za tym idzie musi później zmagać się z bytami konkurencyjnymi. Dlatego, że jest sam sobie winien. Niestety polityka kadrowa woła o pomstę do nieba.

Blogpublikę.com stworzyli również tacy ludzie jak.... Renata Rudecka-Kalinowska, Libicki, Józef Moneta, etc. Dzięki nim oraz promocji ich wątpliwej twórczości przez Redaktorów Salonu24 jesteśmy my. W innej sytuacji nikomu do głowy nie przyszłoby odchodzić lub przenosić swoją główną aktywność w inne miejsce.

Głupota i krótkowzroczność, a także myślę ślepy upór Administracji Salonu24 oraz kompletne niezrozumienie specyfiki targetu, do którego pierwotnie Salon24 był adresowany rozbija scenę na denominacje.

I za to też należą się Wam, drodzy salonowcy ogromne podziękowania. Bo fajnie zrobić coś swojego, ale do tego trzeba otrzymać kopa na rozpęd. I myśmy z tych pozytywnych i negatywnych motywacji skorzystali.

Ruszamy 1 września, na razie w formie beta-serwisu. Jest wiele do zrobienia, a nikt nas nie sponsoruje. Sądzę, że na początku roku 2014 serwis będzie liczył kilkudziesięciu znakomitych blogerów, wypozycjonuje się i przezwycięży największe problemy techniczne.

3majcie kciuki!

 

 

Lubię to! Skomentuj14 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale