Mieczysław Kwieciński
nigdy nie dość doświadczeń, ale te co mam chce Wam uczciwie przekazać
1 obserwujący
36 notek
6657 odsłon
126 odsłon

Warto rozmawiać. Jeszcze o transformacji

Wykop Skomentuj14

Dzisiaj, gdzieś ok. 1-szej w nocy natrafiłem na program red. Pospieszalskiego, z udziałem profesorów G.Kucharczyka, A. Dudka oraz  B.Widsteina. 'Podłączyłem się' akurat do tej części dyskusji, która dotyczyła uwarunkowań transformacji ustrojowej Polski po roku 1989. Ogólne wrażenie z wypowiedzi, głównie A. Dudka oraz B. Wildsteina, odniosłem takie, że podjęta ścieżka przemian zafundowana nam przez Sorosa głowami Liptona i Sachsa (zwana planem Bacerowicza) - była bezalternatywna. 

Osobiście uważam, że nie była. Nie była! Stała się taka z momentem zastopowania współpracy gospodarczej z Rosją. Nie chodzi mi przy tym o rozpad RWPG, ale sprowokowane przez rząd Mazowieckiego, w 1990 r.- przejście na rozliczenie wzjemnych obrotów handlowych w dolarach. Rosjanie uprzedzali, że po przejściu na ten tryb rozliczeń, nie będą musieli kupować eksportowanych do nich produktów z Polski. I tak się stało. Zostaliśmy błyskawicznie wyparci z ich rynku przez firmy zachodnie a równocześnie uaktywnił się wyciek strumienia naszych zasobów dewizowych za kupowaną od Rosji ropę i gaz. Został tym samym spełniony warunek utraty przez polski przemysł głównego rynku zbytu, przy czym dodatkowym czynnikiem jego uśmiercenia stał się masowy napływ towarów zachodnich. W świetle rosnącego bezrobocia, inflacji i zadłużenia, rządząca wówczas Polską klika tępaków (pewnie obok nich byli też zwykli zdrajcy) uznała, że jedynym ratunkiem, i propagandowo - dla stłumienia nastrojów i niby to realnie, jest wtulić się w ramiona MFW. Skutki znamy. Wg pełnych rachunków, w roku 2002/2003 mieliśmy bezrobocie na poziomie powyżej 6-ciu mln osób. Zadłużenie nieskrępowanie rosło i z 14 mld.$ na koniec kadencji E.Gierka doszło (dzisiaj) do prawie 380 mld. Utraciliśmy też znaczącą część majątku narodowego. Jest albo w gruzach, albo w obcych rękach. To się mówi majstersztyk!

---

Przy założeniu, że w r.1989 doszli by do władzy fachowcy zorientowani na interes narodowy oraz, że nie zrezygnowalibyśmy z rynku rosyjskiego - całkowicie do wykorzystania byłaby ścieżka rozwoju skutecznie przedreptana przez dalekowschodnie tygrysy. Jeżdżąc małym Hyundai'em myślę z zadziwieniem jak jeden z najbardziej zacofanych i biednych krajów świata jeszcze w latach 60-tych XX w., Korea Płd - potrafiła wydźwignąć się do poziomu, kóry jeszcze daleko przed nami. Dziwię się też jak sitwa grupy głupków z łajdakami, wsparta wszystkim 'środkami wyrazu' z zagranicy, pozbawiła nas czujności a tym samym wykorzystania historycznej szansy jaka dana nam była i została zmarnowana w tamtym momencie. 

Oby uchwycenie szansy w r. 2015 okazało się fortunne i zakończyło sukcesem. 

Wykop Skomentuj14
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Gospodarka